Rewelacyjny finisz Blazers – szósta wygrana z rzędu!

Share on facebook
Share on twitter

A mieli już sezon spisany na straty! Niezastąpieni Damian Lillard oraz CJ McCollum dali ekipie z Portland wygraną z Phoenix Suns 130:117 i ponowny awans do playoff jest coraz bliżej.

Damian Lillard (fot. wikimedia)

Damian Lillard wymiata w takich butach >>

Pozytywna odmiana w grze Portland Trail Blazers nastąpiła po Meczu Gwiazd, od którego Damian Lillard – z pożytkiem dla drużyny – udowadnia światu, że brak powołania do go All Star Game był skandalem. Drugim czynnikiem była wymiana z Denver Nuggets, w której za Masona Plumlee ściągnięto Jusufa Nurkicia.

Robiący furorę w Oregonie podkoszowy z Bośni już złapał trochę tamtejszego pecha i wypadł z gry na przynajmniej 2 tygodnie, ze względu na pękniecie w prawej nodze. Nie przeszkodziło to póki co Blazers w ograniu Suns, osiągnięciu bariery 50% wygranych i podtrzymaniu szans na udział w playoff.

Główna w tym zasługa obu obwodowych graczy z Portland. Damian Lillard miał 31 punktów, 5 zbiórek i 7 asyst, przy skuteczności z gry 7-16. Jeszcze efektywniejszy był CJ McCollum, który dodał 29 punktów, także miał 5 zbiórek i 7 asyst oraz trafił 5 z 6 rzutów z dystansu (10-19 z gry).

W barwach rekordowo młodej ekipy Suns wysoką potwierdził – niesamowity ostatnio – Devin Booker, który zanotował 31 oczek. Jednak razem z Tylerem Ulisem ewidentnie nie radzili sobie w obronie z Lillardem i McCollumem.

Na 6 meczów przed końcem sezonu regularnego Blazers (bilans 38-38) są już niemal pewni ósmego miejsca na Zachodzie – mają przewagę 2.5 wygranej nad Nuggets. Wszystko wskazuje na pojedynek w pierwszej rundzie z Golden State Warriors. W zeszłym sezonie była to rewelacyjna seria, wcale nie oddana bez walki przez zespół z Portland.

Damian Lillard gra w takich butach – zobacz! >>

https://www.youtube.com/watch?v=xDybpzXYGUQ

POLECANE

BM Slam Stal sensacyjnie pokonała Arkę, a potem pewnie ograła Polpharmę. Widać lepszą grę i większą energię na boisku, co sprawia, że zespół prowadzony przez Łukasza Majewskiego powinien powoli piąć się w górę. Nieoficjalnie mówi się też o kolejnych transferach.

tagi