• Home
  • PLK
  • Rewelacyjny Jabarie Hinds – Krosno ucieka przed spadkiem

Rewelacyjny Jabarie Hinds – Krosno ucieka przed spadkiem

Share on facebook
Share on twitter

W trzech ostatnich meczach zdobywał 28, 38 i 32 punkty, a jego Miasto Szkła Krosno odbiło się od ligowego dna. Jabarie Hinds to jeden z najlepszych zawodników stycznia w PLK, kandydat to tytułu króla strzelców ligi.

Jabarie Hinds / fot. Tomasz Fijałkowski, fiolek.art.pl

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>

Jabarie Hinds (26 lat, 180 cm) to tzw. transfer „last minute”. W oryginalnym zamyśle na zespół podstawową opcją na rozegraniu miał być Johnathan Jordan, który jednak przed startem rozgrywek poważnie się kontuzjował.

Hinds od początku sezonu był czołową postacią klub z Podkarpacia, lecz dopiero po odejściu Charliego Westbrooka przejął w pełni liderowanie w zespole i, jak pokazują ostatnie wyniki, nie tylko imponuje indywidualnymi wyczynami, ale pomaga też Miastu Szkła wygrywać.

Amerykanin w ostatnich meczach zdobywał 28, 38 i 32 punkty, a 2 z tych meczów udało się krośnianom wygrać. Hinds jest aktualnie drugim strzelcem w lidze, za Justinem Bibbinsem. W średnio 32 minuty spędzane na parkiecie zdobywa 20,4 punktu i rozdaje 5,2 asysty.

Przy tak dominującej roli, jaką ma w Mieście Szkła Hinds, można by było się spodziewać, że gra na słabej skuteczność – w końcu obrona rywali to na nim powinna się skupiać. Do tego Amerykanin ma w lidze największy wskaźnik USG% (usage), który pokazuje, jak duży procent akcji zespołu kończy się z wykorzystaniem Hindsa. W przypadku Amerykanina jest to 32%. A tu dość pozytywne zaskoczenie. Jabarie trafia 41% rzutów za 3 i blisko 48% rzutów za 2. To dobre skuteczności tym bardziej, że Hinds większość akcji kończy po wcześniejszym dryblingu i odskoczeniu od obrońcy.

Amerykanin lubi także rzuty z półdystansu, które we współczesnej koszykówce często nazywane są nieefektywnymi. Jabarie jednak sporo z tych rzutów zamienia na punkty, więc ciężko mieć do niego pretensje o takie decyzje.

Hinds funkcjonuje przede wszystkim jako strzelec, ale nie można także zapominać o kreowaniu partnerów (wideo poniżej). Amerykanin wybitnym graczem w tym względzie nie jest, ale potrafi znaleźć wolnego zawodnika, gdy jest podwajany, co w ostatnim meczu chociażby Maciej Bojanowski, czy Paweł Krefft zamieniali na trójki.

Miasto Szkła, po wygranej z Polpharmą (relacja TUTAJ >>) uciekło z ostatniego miejsca i ma w tym momencie jedno zwycięstwo więcej niż Spójnia i Trefl. Ostatnimi meczami pokazali, że na własnym parkiecie mogą powalczyć z każdym zespołem dolnej połówki ligi. Kolejny mecz zagrają w Lublinie, krośnianie jeszcze w tym sezonie na wyjeździe nie wygrali.

Grzegorz Szybieniecki, @gszyb

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>