Rewolucja po przegranym sezonie – kto nowym trenerem Kinga?

Share on facebook
Share on twitter

Odeszli Taylor Brown i Paweł Kikowski, odejdą też pewnie Marek Łukomski i Piotr Wilento. Możliwe, że nowy zespół będzie budował w Szczecinie ktoś z trójki Andrzej Adamek, Michał Baran, Mindaugas Budzinauskas.

Marek Łukomski (Fot. Andrzej Romański/Plk.pl)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Można zauważać, że budżet Kinga był w tym sezonie niższy niż w poprzednim, można zwrócić uwagę na fakt, że w tym roku do play-off dostać się trudniej niż ostatnio, ale wyniku z tegorocznych rozgrywek nie da się obronić – szczecinianie potrafili wygrywać ze Stelmetem i w Toruniu, gdy Polski Cukier grał jeszcze dobry basket, ale kompromitujące porażki z Siarką oraz wpadka u siebie z Polpharmą na finiszu sprawiły, że w play-off ich zabraknie.

I Marek Łukomski straci pracę, to niemal pewne.

To oznacza, że pewien pomysł na budowę drużyny Kinga – w oparciu o ludzi ze Szczecina – raczej się wyczerpał. Poza Łukomskim z klubu odejdzie też Piotr Wilento, dyrektor klubu. Zresztą rozkład zaczął się już kilka tygodni temu – odejście Taylora Browna do Lietuvos Rytas, słynne zawieszenie drużyny przez Krzysztofa Króla, które w niczym nie pomogło, bilans 1-4 w ostatnich meczach, odejście Pawła Kikowskiego do Betaland Capo d’Orlando…

Król deklaruje, że w klubie zostaje i chce budować dobry zespół, więc musi znaleźć nowych ludzi, którzy tę drużynę stworzą i będą z nią wygrywać. Kto zatem będzie trenerem? Właściciel Kinga chciałby, aby był to szkoleniowiec mówiący po polsku, bo sam angielskim nie włada, a on angażuje się w życie drużyny i chce wiedzieć, co się dzieje w zespole. Jeśli nowy dyrektor sportowy – pytanie czy takowy się pojawi i kto nim będzie? – nie przekona Króla do innego kierunku, znacząco zawęża liczbę kandydatów.

A jeśli Polak, to kto? Najbardziej prawdopodobne na dziś wydają się trzy kandydatury: Andrzeja Adamka, Michała Barana i Mindaugasa Budzinauskasa.

Pierwszy, trochę zapomniany po tym, jak nie udał mu się początek sezonu 2014/15 w Stelmecie, ma zdecydowanie większe ambicje i za dobre CV na to, by być tylko asystentem. Stelmet Stelmetem, ale w Szczecinie można się wykazać i zbudować zespół przynajmniej na miarę play-off.

Natomiast Baran i Budzinauskas, których Miasto Szkła Krosno i Polpharma Starogard są w tej chwili wyżej w tabeli niż King, pokazali w tym sezonie, że mimo ograniczonych budżetów potrafią wynaleźć koszykarzy poziomem gry przewyższających poziom pensji, a także mają dobre i skuteczne pomysły na grę drużyn. Obaj na pewno będą w szerokim gronie szkoleniowców branych pod uwagę przy wyborze trenera roku.

Oczywiście jest za wcześnie, by mówić o tym, że Adamek, Baran i Budzinauskas są kandydatami na trenera Kinga. Krzysztof Król znany jest z niekonwencjonalnych zachowań i decyzji, ale jeśli chce mieć szkoleniowca, z którym dogada się po polsku, to o wyżej wymienionych musi myśleć.

ŁC

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi