Robert Johnson – perła w Dąbrowie

Share on facebook
Share on twitter
Już 3 razy był o krok od triple double, a w ostatnich dwóch meczach miał 34 i 31 punktów. Robert Johnson to kolejna perełka wypatrzona przez klub z Dąbrowy Górniczej.
Robert Johnson / fot. Dorota Murska, MKS Dąbrowa

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

DJ Shelton, Aaron Broussard, czy Cleveland Melvin – o nich możemy mówić, że to w MKS-ie ich kariera nabrała rozpędu. Wiele wskazuje na to, że kolejnym graczem, który wypromuje się do lepszych i bogatszych klubów dzięki grze w Dąbrowie Górniczej będzie Robert Johnson.

Dla Amerykanina (24 lata, 193 cm) jest to dopiero pierwszy sezon w Europie, wcześniej rok spędził w G League (Wisconsin Herd) i 4 lata na znanej uczelni Indiana. Nie był do końca kotem w worku – zarówno gra w G League, jak i w dobrym zespole w NCAA (14 punktów na mecz), świadczyła o tym, że Johnson będzie czołowym graczem MKS-u, jednak jego liczby znacznie przewyższają oczekiwania.

W całym sezonie notuje już średnio 20,2 punktu (55,9% za 2, 42,9% za 3), 7,3 zbiórki i 5,8 asysty. W ostatnich dwóch meczach, w których nie było Dominica Artisa, a obrona rywali skupiona była w dużej mierze tylko na nim, zdobył kolejno 34 (przeciwko HydroTruckowi) i 31 punktów (przeciwko Anwilowi).

Johnson już 3 razy w tym sezonie był naprawdę bardzo blisko wykręcenia triple double. Ostatnio we Włocławku zabrakło mu 1 zbiórki i 2 asysty (31+9+8), ze Stelmetem tylko 1 asysty (23+11+9), a z Eneą Astorią 1 zbiórki i 1 asysty (22+9+9).

Brodacz imponuje wszechstronnością. Kiedy nie forsuje trudnych rzutów, w ataku gra bardzo skutecznie, czy to z piłką w rękach, czy bez. W defensywie też nie odstaje, a dzięki dobrym warunkom fizycznym i przygotowaniu do sezonu, jest w stanie bronić rywali ze wszystkich pozycji obwodowych.

Johnson to nowoczesny gracz obwodowy, do którego ciężko przypisać konkretną pozycję. Umie za to już teraz naprawdę wiele i po tym sezonie raczej na brak zainteresowania ze strony większych i bogatszych klubów narzekać nie powinien.

Mający ostatnio ogromne problemy z kontuzjami MKS czeka teraz wyjazd do Szczecina na mecz z Kingiem (8 grudnia, 17:30).

GS

.

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Bardzo doświadczony w PLK zawodnik od dłuższego czasu mocno pożądany przez kluby pierwszej ligi. Teraz okazuje się, że skrzydłowy rzeczywiście znalazł sobie nową drużynę – to WKK Wrocław. Tam właśnie Artur Mielczarek ma zamiar dokończyć trwające rozgrywki.
14 / 01 / 2022 18:51