Robert Tomaszek – zostanie mu Bundesliga?

Share on facebook
Share on twitter

Po rozwiązaniu kontraktu z PGE Turowem, dzień przed startem ligi jest bez klubu. I na razie w Polsce raczej go nie znajdzie.

(Fot. Andrzej Romański/Plk.pl)
(Fot. Andrzej Romański/Plk.pl)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Gdy w lecie Turów podpisywał kontrakt z Robertem Tomaszkiem, wydawało się, że dobrze trafił z uzupełnieniem Kirka Archibeque’a – dla 35-letniego środkowego miniony sezon w Anwilu był najlepszym od lat. Tomaszek zdobywał w nim 6,6 punktu oraz 4,6 zbiórki.

W Zgorzelcu podczas przygotowań się nie odnalazł. Turów zaczął od ciężkich treningów, Tomaszka zaczęły boleć kolana, powrót się przeciągał. Trener Mathias Fischer spodziewał się, że środkowy będzie mógł dać drużynie więcej niż intensywne 10 minut w meczu, ale szybko zorientował się, że ciężko mu będzie to od Tomaszka wyegzekwować.

Kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron, Tomaszek wraca na rynek transferowy. Tylko kto podpisze z nim kontrakt? Przed sezonem o „Psycho” pytano w Koszalinie i w Szczecinie, ale tam składy są już domknięte. Środkowego brakuje w Treflu, ale czy sopocki klub stać będzie na niemal 20 tys. złotych miesięcznej pensji dla gracza, który pod koszem może być już tylko zmiennikiem?

Środkowy – lepszy od Maksyma Sandula – przydałby się też w Polskim Cukrze, ale raz, że w Toruniu chcą na tej pozycję znaleźć dobrego obcokrajowca, a dwa, że Tomaszkowi nie było po drodze z trenerem Jackiem Winnickim i vice versa.

Inne kluby w tym momencie też nie są zainteresowane Tomaszkiem. Dlatego bardzo możliwe, że jeśli ten nie zdecyduje się czekać na zmiany w składach ze względu na kontuzje lub słabe wyniki, to teraz będzie szukał klubu zagranicą – np. w Bundeslidze, w której z racji posiadanego paszportu jest traktowany jako zawodnik miejscowy. Tomaszek właśnie w Niemczech zaczynał karierę, do Bundesligi wracał dwukrotnie. Występował też w Czechach i na Ukrainie.

Tomaszek będzie szukał klubu, a Turów – rezerwowego środkowego. W drużynie pozostanie na trzy miesiące Denzell Erves, ale nie wiadomo, czy gracza po V lidze włoskiej można traktować poważnie. Poza tym to raczej wysoki skrzydłowy niż środkowy. W Zgorzelcu rozglądają się po rynku – pensja Ervesa zabierze tylko niewielką część z puli po Tomaszku, więc pieniądze na wzmocnienie składu są.

ŁC

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

POLECANE

Już po 3 kolejkach odchodzi trener Jacek Winnicki, cały zespół ukarano finansowo, rozwiązano kontrakty z Yancym Gatesem i Grzegorzem Surmaczem, a Jay Threatt i Nikola Jevtović zostali zawieszeni. W Ostrowie po tych czystkach trzeba będzie budować zespół od nowa.