PRAISE THE WEAR

Rosa ogrywa Krosno – fantastyczny Jakub Parzeński

Rosa ogrywa Krosno – fantastyczny Jakub Parzeński

Środkowy wypożyczony z Anwilu doskonale odnalazł się w Radomiu. Rosa pokonała na własnym parkiecie Miasto Szkła Krosno 85:68, a Jakub Parzeński zanotował aż 26 punktów i 12 zbiórek.

Jakub Parzeński / fot. Andrej Porochnenko, Rosa Radom

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>

Mecz dwóch drużyn z dołu tabeli do przerwy był bardzo wyrównany (Rosa prowadziła tylko 38:36), obie drużyny miały też wyraźnych bohaterów. Gości z Krosna w grze niemal w pojedynkę trzymał Jabarie Hinds, a wśród gospodarzy od początku świetnie dysponowany był Jakub Parzeński. Wypożyczony do Radomia środkowy już po I połowie miał na koncie double – double z 16 punktów i 10 zbiórek.

Po przerwie Rosa wyraźnie odskoczyła Miastu Szkła, bo nie tylko nadal dominował Parzeński, który dorzucił w 3. kwarcie kolejne 10 oczek, kończąc akcje efektownymi wsadami, ale i trafiając z dystansu. W swoim najlepszym jak dotąd meczu w karierze, w zaledwie 22 minuty na parkiecie zanotował 26 punktów i 12 zbiórek, trafił 11/16 z gry, w tym nawet 2/3 z dystansu. Eval 30.

Rosa zbudowała 10, a potem ponad 20 punktów przewagi, bo po przerwie świetnie zaczął również grać Obie Trotter, który w końcówce meczu był bardzo bliski triple double, kończąc z 13 punktami, 11 asystami i 9 zbiórkami.

Miasto Szkła w drugiej połowie gubiło się w najprostszych sytuacjach, sam Hinds (24 pkt.) był bezsilny. Poza może Adrianem Boguckim (8+5) rozczarowali praktycznie wszyscy zawodnicy. Mecz był już definitywnie rozstrzygnięty w połowie 4 kwarty, a trener Robert Witka mógł już oszczędzać Parzeńskiego na ławce rezerwowych.

Rosa ma już bilans 4-6 i oddala się trochę od strefy spadkowej. Miasto Szkła po tej porażce ma już 2-8 i nie pokazuje gry sugerującej cokolwiek innego, niż walkę o utrzymanie.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami