Rosa nie zdobyła Aten – fajna walka z AEK

Share on facebook
Share on twitter

Dobrej gry było naprawdę sporo, ale w kluczowych momentach zabrakło sił, ludzi i wyrachowania. Rosa przegrała  z AEK po dogrywce 92:96.

Marcin Piechowicz i Patrik Auda / fot. T. Fijałkowski, fiolek.art.pl

W takich butach grają gwiazdy NBA – możesz grać i Ty! >>

Jeśli sztab AEK myślał, że 17 celnych trójek Rosy w Szczecinie było przypadkiem, to się grubo pomylił. Radomianie nie czekali na zaproszenie w Atenach i już w pierwszej kwarcie zanotowali świetne 5/10 z dystansu.

Ładnie prowadzona gra przez Ryana Harrowa dawała okazje do rzutu z czystych pozycji, które wykorzystywali Michał Sokołowski i Igor Zajcew – obaj trafili z dystansu po 2 razy i Rosa, mimo słabszej obrony pod koszem, prowadziła 20:13.

AEK uporządkował grę, wchodzący z ławki Dusan Sakota także trafił 3 trójki i mecz zrobiłby się wyrównany, gdyby nie trafienia Kevina Puntera i Harrowa. Indywidualne akcje Amerykanów pozwoliły radomianom, mimo nadmiaru strat, do przerwy prowadzić 43:36.

Trzecia kwarta była jeszcze niezła, choć chaos narastał. Rosa utrzymywała się w grze, dzięki rewelacyjnej momentami (naprawdę!) grze Igora Zajcewa (21 pkt.), pod samym koszem przydawał się też Patrik Auda, a Michał Sokołowski łatał wszystkie dziury. Było jeszcze 61:53 dla radomian.

W kluczowych momentach znów trafiał Sakota (6 trójek w meczu), obwodowi polskiego zespołu mieli też problem z zatrzymaniem Manny’ego Harrisa (18 pkt., 13 zb.). Rosa popełniała coraz więcej błędów, ale po kilku efektownych zagraniach Ryana Harrowa (i chybionych wolnych gospodarzy) to ona miała jednak szansę na wygraną. Rzutu na zwycięstwo nie trafił jednak Kevin Punter, który wprawdzie uzbierał 23 punkty, ale potrzebował na to aż 23 próby z gry.

W dogrywce kolejni gracze Rosy spadali za 5. fauli, dwa kuriozalne błędy popełnił Jarosław Trojan, kilka dziwnych decyzji podjęli sędziowie i szansa na wygraną bezpowrotnie uciekła.

Szkoda okazji do wygrania z dobrym rywalem, drużyna Wojciecha Kamińskiego faktycznie gra coraz lepiej, ale co z tego, gdy w Europie nie potrafi wygrywać spotkań i ma bilans 0-4.

Warto podkreślić dobry występ wszechstronnego Michała Sokołowskiego, który miał 13 punktów, 11 zbiórek i 7 asyst.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

TS

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>




POLECANE

tagi