PRAISE THE WEAR

Rosa zostaje Rosą – Daniel Szymkiewicz jeszcze rok w Radomiu

Rosa zostaje Rosą – Daniel Szymkiewicz jeszcze rok w Radomiu

Rewolucji kadrowej w polskim zestawie Rosy jednak nie będzie – po Michale Sokołowskim także Daniel Szymkiewicz przedłużył jeszcze o sezon umowę z klubem i zagra w drużynie Wojciecha Kamińskiego.

Daniel Szymkiewicz (fot. Tomasz “Fijołek” Fijałkowski)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Od przynajmniej dwóch sezonów Rosę w sporym stopniu utożsamia się z dwoma polskimi graczami o nazwiskach na literę “S”. I to się nie zmieni. Michał Sokołowski miał rozważać wyjazd zagraniczny, ale większe pieniądze, zdobyte dzięki nowemu sponsorowi, przekonały go do pozostania w Radomiu.

W kontekście Daniela Szymkiewicza mówiło się o sporych oczekiwaniach finansowych zawodnika, ale także tutaj udało się osiągnąć kompromis. Gracz trochę pofolgował, a i klub także poszedł w jego stronę, dorzucając nieco do pierwotnie oferowanej sumy.

Polski rozgrywający (23 lata, 193 cm) po problemach ze zdrowiem w pierwszej połowie sezonu, wrócił nie tylko do składu, ale również do naprawdę dobrej formy. Rozgrywki zakończył ze średnimi na poziomie 9 pkt., 2,3 zbiórki i 3,3 asysty w trakcie 21 minut spędzanych na parkiecie.

Widać było zwłaszcza progres w skuteczności rzutów z dystansu, nad którymi “Szymek” mocno pracował. Teraz było to już 36,5 proc. skuteczności rzutów za 3 punkty, podczas gdy sezon wcześniej zaledwie 26,9 proc.

We wtorek Szymkiewicz po raz drugi z rzędu dostał też powołanie do szerokiej reprezentacji Polski.

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

TS

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami