Rozpędzeni Czarni bez litości – Arka mizerna

Share on facebook
Share on twitter
Kto był faworytem było jasne, ale wydawało się, że gdynianie będą mogli w tym meczu chociaż spróbować nawiązać walkę. Czarni utrzymują jednak świetną dyspozycję - tym razem zdominowali Asseco Arkę w każdym aspekcie i po jednostronnym meczu wygrali na wyjeździe aż 87:59.
Drużyna ze Słupska pozostaje liderem tabeli / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Gospodarze pierwszą kwartę zaczęli od przygnębiającego 0:14, a pierwsze punkty zdobył dopiero po 4 minutach Bartłomiej Wołoszyn. Tymczasem w ekipie gości 8 pierwszych punktów z rzędu zaliczył Mikołaj Witliński, kończący proste akcje pick’n’roll. Tak wysokie prowadzenie na początku spotkania dały też trójki Williama Garretta i Bartosza Jankowskiego (któremu zmiana Gdyni na Słupsk wychodzi jak na razie na dobre). 

Słupszczanie wygrali obie kwarty dwucyfrowo, grając w swoim stylu – szybko i drużynowo, dzięki czemu zdominowali mecz. Jeszcze bardziej rozkręcił się Witliński (19 punktów, 8/9 z gry do przerwy), a Marek Klassen rozdał 7 z 13 asyst gości. Mającym duże kłopoty z atakiem gdynianom nie pomagał fakt, że rzadko dochodzili do pozycji rzutowych na dystansie, w dodatku nie trafili ani razu (0/7). Po 20 minutach było 45:22 dla Czarnych, niestety bez większych perspektyw dla gospodarzy. 

Po zmianie stron różnica tylko się pogłębiała – goście zdołali jednak wymusić jeszcze kilka strat Arki i zaliczyć parę przechwytów, dzięki czemu powiększyli prowadzenie po pół godziny gry do 32 punktów (36:68). Symboliczna była ostatnia akcja kwarty, w której Klassen pięknym lobem z 8 metra dograł piłkę nad kosz do “wbijającego gwoździa” Kalifa Younga. 

Zawodnicy Milosa Mitrovicia dopiero w czwartej kwarcie trafili pierwszą trójkę, zagrali też kilka odważniejszych akcji, co od razu przełożyło się na lekkie zmniejszenie przewagi. Mecz był już jednak rozstrzygnięty, po obu stronach większe minuty dostali zmiennicy. Ostateczny wynik to 87:59.

Arka jak na razie wygrała tylko 1 z 7 meczów i jest najpoważniejszym kandydatem do spadku. W miarę pozytywnym sygnałem był występ nowego zawodnika – Anthony’ego Durhama (10 punktów, 5 zbiórek, 3 asysty, 5/12 z gry), ale przeciwnie zaprezentował się drugi nowy gracz – Jacobi Boykins w 20 minut miał tylko 2 punkty i 2 rzuty. Najwięcej oczek (13 i 6 zbiórek) miał Adrian Bogucki, 12 punktów rzucił Bartłomiej Wołoszyn.

Z kolei podopieczni Mantasa Cesnauskisa po kolejnym bardzo dobrym występie mają bilans 7-1 i pozostaną samodzielnym liderem tabeli co najmniej do niedzieli, gdy swój mecz z Kingiem zagra Anwil.

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Był jednym z najlepszych polskich zawodników w tym okienku reprezentacji, pod koszem zachodnich zrobił wiele dobrego. Olek Balcerowski ze swoich występów przeciwko Izraelowi i Niemcom może być zadowolony, a kibice pytają – czemu kadra nie polegała na nim bardziej?
29 / 11 / 2021 12:07
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.