Rozpędzona karuzela – Armani Moore odszedł ze Stali

Share on facebook
Share on twitter
Amerykański skrzydłowy Armani Moore (26 lat, 193 cm) odchodzi z Arged BMSlam Stali – poinformował w środę ostrowski klub w oficjalnym komunikacie. Według nieoficjalnych informacji Moore wraca do Niemiec, gdzie podpisze kontrakt w jednej z drużyn Pro A (druga klasa rozgrywkowa).
Armani Moore / fot. Start Lublin, Elbrus Studio

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Dla znanego z fizyczności i atletyzmu skrzydłowego obecny sezon był już 4. w karierze spędzonym na polskich parkietach. Jednak tylko pierwszy z nich, 2016/2017, spędził cały w naszej lidze, w pozostałych dzielił czas pomiędzy Energa Basket Ligę i niemiecką BBL.

Także w obecnych rozgrywkach Armani Moore nie oparł się pokusie zmiany klubów. Sezon rozpoczął w Pszczółce Start Lublin, lecz w grudniu obie strony ochoczo rozwiązały umowę, a Amerykanin przeniósł się do Ostrowa Wielkopolskiego.

W drużynie Arged BMSlam Stali wystąpił w 6 spotkaniach. Zdobywał w nich średnio 8,8 punktu, do których dodawał 5 zbiórek i 4,5 asysty. Moore dobrze odnalazł się w pomysłach taktycznych Igora Milicicia, który wkrótce po transferze Amerykanina zasiadł na ławce trenerskiej Stalówki.

„Armani Moore nie jest już graczem naszego klubu. Kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron na prośbę zawodnika ze względu na sprawy osobiste” – poinformował w komunikacie klub z Ostrowa, co tylko potwierdza spostrzeżenia, że rozstanie nie wynika z niezadowolenia z gry zawodnika.

Według nieoficjalnych informacji Moore wraca do Niemiec, skąd pochodzi jego małżonka. Tam ma podpisać dłuższy kontrakt z jedną z drużyn z ligi Pro A (druga klasa rozgrywkowa).

Po odejściu Moore’a, a także wcześniejszym rozwiązaniu kontraktu z Shawnem Kingiem, w zespole Stali pozostało 6 obcokrajowców, a jednym z nich jest, kontuzjowany od dłuższego czasu, James Florence. Cały czas spodziewane jest jednak podpisanie umowy z amerykańskim podkoszowym Markiem Ogdenem (26 lat, 206 cm), który od kilku dni przebywa w Ostrowie Wielkopolskim.

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Jimmer Fredette nie został gwiazdą NBA, ale jest nią za to w chińskiej CBA. W ostatnim meczu Shanghai Sharks zdobył aż 70 punktów, co jednak nie wystarczyło jego drużynie do zwycięstwa. Po dwóch dogrywkach to Sichuan Blue Whales wygrali bowiem 136:129, a w zespole zwycięzców 68 punktów rzucił Marcus Georges-Hunt.
27 / 01 / 2021 12:59
Przygoda Derricka Rose’a z Detroit cały czas trwa, choć słynnym rozgrywającym interesuje się sporo innych klubów. Według portalu The Athletic, możliwy jest nawet powrót 32-letniego zawodnika pod skrzydła Toma Thibodeau w Nowym Jorku.
27 / 01 / 2021 12:39
Zespół ambasadorów zakładów bukmacherskich Superbet wzmocnili dziś kolejni po m.in. Jerzym Dudku reprezentanci. Marka nawiązała współpracę z polskim mistrzem federacji UFC, charyzmatycznym piłkarzem oraz przedstawicielką mediów sportowych. Rozszerza także współpracę z dziennikarką Izabelą Koprowiak oraz youtuberem Konradem Szymańskim. Hity transferowe mają być mocnym uderzeniem na początek prawdziwej ekspansji firmy na polskim rynku.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jimmer Fredette nie został gwiazdą NBA, ale jest nią za to w chińskiej CBA. W ostatnim meczu Shanghai Sharks zdobył aż 70 punktów, co jednak nie wystarczyło jego drużynie do zwycięstwa. Po dwóch dogrywkach to Sichuan Blue Whales wygrali bowiem 136:129, a w zespole zwycięzców 68 punktów rzucił Marcus Georges-Hunt.
27 / 01 / 2021 12:59
Jeden z pracowników Cavs miał odwagę śmiać się z jego nieudanej akcji, a LBJ to usłyszał… Dziesiąte kolejne zwycięstwo na wyjeździe zaliczyli więc w poniedziałek Los Angeles Lakers, ogrywając 115:108 Cleveland Cavaliers. LeBron James tylko w czwartej kwarcie zdobył aż 21 ze swoich 46 punktów.
26 / 01 / 2021 9:59
Dokładnie dziś mija rok od tragicznego wypadku helikoptera, w którym 26 stycznia 2020 roku życie straciło dziewięć osób, w tym legenda koszykówki Kobe Bryant i jego córka Gianna. Cały świat wspomina dziś tego niezwykłego zawodnika i człowieka.
26 / 01 / 2021 0:13