PRAISE THE WEAR

Rozpędzona Słowenia – w szlagierze pokonali Hiszpanię

Rozpędzona Słowenia – w szlagierze pokonali Hiszpanię

Znakomite widowisko zafundowali nam koszykarze Słowenii i Hiszpanii w ostatnim meczu fazy grupowej turnieju olimpijskiego w Tokio. Ostatecznie po zaciętej końcówce 95:87 wygrali Słoweńcy i w ćwierćfinale na pewno nie zagrają z USA, Australią czy Francją.
Luka Doncić / fot. FIBA Europe

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Pewni awansu byli przed tym starcie Hiszpanie oraz Słoweńcy, dlatego w pojedynku na szczycie grupy C chodziło tylko o jedno: zwycięzca spotkania zapewniał sobie nieco łatwiejszą drabinkę, gdyż w ćwierćfinale na pewno nie spotka ani reprezentacji Stanów Zjednoczonych, ani Australii, ani Francji, czyli trzech spośród największych faworytów do medalu w Tokio.

Nic więc dziwnego, że tak Hiszpanie, jak i Słoweńcy wznieśli się na swoje wyżyny i stworzyli naprawdę świetnie widowisko, które trzymało w napięciu do samego końca. Początkowo to Hiszpanie mieli kontrolę nad tym meczem, także ze względu na problemy Luki Doncica z faulami. Słoweniec tylko w pierwszej kwarcie popełnił aż trzy przewinienia.

Mimo tego Hiszpanie nie byli w stanie odskoczyć Słoweńcom, a spotkanie w zasadzie cały czas było na styku. Obie reprezentacje pokazały świetną nowoczesną koszykówkę, a swoje momenty miał zarówno 41-letni Pau Gasol, jak i 19 lat młodszy Luka Doncić. Słoweniec otarł się nawet o triple-double, choć ostatecznie zabrakło mu jednej asysty (miał 12 punktów, 14 zbiórek i dziewięć asyst).

Zawiódł przede wszystkim Ricky Rubio (18 punktów, 7/23 z gry), który miał spore problemy z defensywą Słoweńców. W samej końcówce kluczowe zagrania wykonywał Klemen Prepelic, a Hiszpanie totalnie posypali się w kilkunastu ostatnich sekundach. Nie zmienia to jednak faktu, że  obie drużyny pokazały sporo świetnej koszykówki i oba zespoły stać na to, by bić się o medal. 

Najlepszym strzelcem spotkania z dorobkiem 22 oczek był Vlatko Cancar, a mnóstwo zamieszania pod hiszpańskim koszem robił też Mike Tobey, który zapisał na konto 16 punktów i 14 zbiórek. Tym samym Słoweńcy kończą zmagania w fazie grupowej z kompletem zwycięstw – o tym, kto z kim zagra w ćwierćfinałach, zadecyduje losowanie, które odbędzie się w Tokio jeszcze w niedzielę. 

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami