Rozwój ataku wygrywa ze strefą

Rozwój ataku wygrywa ze strefą

Share on facebook
Share on twitter

Anwil zmienił podejście ligowych zespołów do obrony strefowej. Okazało się, że może ona być efektywną bronią także dla drużyn z czołówki. Czas stosowania tej defensywy jednak ostatnio maleje – na skutek coraz lepszego ataku.

Igor Milicić / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Prześledziłem wszystkie sezony od 2012/13 pod kątem tego, jak zmieniała się popularność obrony strefowej. Jakie drużyny – według Synergy – korzystały z tego typu defensywy i jak często. Zespołów rozegrało różną liczbę meczów w analizowanych sezonach, ze względu na mecze w pucharach i VTB, które Synergy też uwzględnia. Użyłem więc średniego czasu, jaki każda z drużyn przeznaczała na ten rodzaj obrony.

Nowość w mocnych zespołach

Ostatnie 8 lat można podzielić na 2 okresy – przed zatrudnieniem przez Anwil Igora Milicicia i później. Horyzont czasowy nie jest duży, ale można wyciągnąć dość ciekawe wnioski.

Rozgrywki 2015/16 były przełomowe. Przed sezonem 2015/16 z obrony strefowej korzystały przede wszystkim drużyny z dołu tabeli. Najczęściej w 2012/13 stosował ją Start Gdynia (ostatnie miejsce w lidze), w 2013/14 była to Kotwica Kołobrzeg (ostatniej miejsce w lidze), a w 2014/15 Siarka Tarnobrzeg (ostatnie miejsce w lidze).

I to raczej nie dziwiło. Duże braki w umiejętnościach defensywnych oraz w składzie trenerzy próbowali ukryć za pomocą strefy i w niektórych przypadkach nawet ze sukcesami. Start Gdynia w przypadku tego schematu defensywnego tracił 0.75 punktu na posiadanie i miał 4. obronę w sezonie 2012/13!

Gwałtowna zmiana nastąpiła we wspomnianym już 2015/16, gdy 26 proc. czasu obroną strefową grał trzeci po sezonie zasadniczym Anwil Włocławek. Przez 12 proc. swojego czasu tego defensywnego schematu używały 2 drużyny, które praktycznie do ostatniej kolejki walczyły o playoffy. Pierwsza ósemka drużyn zwiększyła minuty, w których używała tej obrony z 3.5 proc. w 2014/15 do 5.4 proc. w 2015/16.

W kolejnych dwóch sezonach Top 8 częściej korzystał z zony niż wynosiła średnia ligowa.

W rozgrywkach 2015/16 cała liga dość mocno zachłysnęła się obroną strefową. I nie tylko Anwil, ale również grająca pierwszy sezon w PLK, Stal Ostrów Wlkp. przez ponad 20 proc. czasu używała zony. Oprócz tych 2 drużyn także będący poza playoffami Turów i MKS często używały tej defensywnej broni.




Efektywność

Efektywność tego typu obrony mocno się waha, gdy zaczniemy porównywać ją sezon do sezonu. Wynika to przede wszystkim ze zmiany efektywności ataku. W 2 z ostatnich 3 sezonów drużyny, które korzystały ze strefy traciły około 0.98 punktu na posiadanie. W 2015/16 tylko 0.88, a Top 8 0.83 PPP.

W tym czasie mocno zmienił się jednak atak. Rośnie liczba oddanych trójek, które strefa często prowokuje. Szczególnie tych najbardziej wartościowych rzutów – oddawanych z rogu. Wzrost skuteczności rzutów za 3 oraz ogólny wzrost produktywności ataku sprawia, że ostatnio strefa nie jest już tak skuteczną strategią, jak wcześniej.

Drużyny, które najefektywniej korzystały z zony to właśnie te ekip z sezonu 2015/16 oraz wcześniejszych, ale wynika to głównie z faktu, że atak zespołów w 2012/13 wyglądał zupełnie inaczej niż w 2019 roku. Ogólnie można stwierdzić, że obrona strefowa nie nadąża za rozwojem ataku. I nawet jeśli uzależnimy ekspansję ataku od obrony strefowej, to premia za jej używanie w 2 z ostatnich 3 sezonów była na rekordowo niskim poziomie.

Mniej strefy Anwilu

Nie wchodząc już w szczegóły tego, jaki to był dokładnie typ obrony – bo nawet Synergy tego nie zlicza – Anwil jest jedną z drużyn najczęściej używających strefy. Ba, w analizowanym okresie nikt poza włocławianami nie zdołał osiągnąć tego poziomu, co Anwil 2015/16. Nie jest wielkim zaskoczeniem, że właśnie ta drużyna znajduje się na szczycie ekip, bo to znak firmowy Igora Milicicia.

W pierwszym jego sezonie w roli trenera Anwilu, jego zespół aż przez 1/4 czasu korzystał ze strefy. Gdy spojrzymy z perspektywy czasu, było to logiczne. Zawodnicy podkoszowi tamtej drużyny nie byli z najwyższej półki i wypadają słabo lub co najwyżej przeciętnie, jeśli porównamy ich do kolejnych wersji włocławskiej drużyny.




W następnych rozgrywkach na strefę przeznaczone było już 17.7 proc. czasu i 12.2 proc. przy pierwszym z dwóch ostatnich mistrzostw. Przy drugim mistrzostwie około 20 proc. czasu koszykarze Anwilu stali strefą. I to pokazuje, że Anwil oraz sam Milicić nie jest uzależniony od jednej strategii, ale jest w stanie przystosować się do różnych rozwiązań co pokazały także playoffy. Jest także w stanie wygrywać mistrzostwa przy odmiennych strategiach.

Jeśli chodzi o efektywność, to tu też wyniki dość mocno się wahają, szczególnie jeśli porównalibyśmy 2015/16 i ostatni sezon. Mimo to, wyniki tej drużyny ciągle lepsze niż średnia ligowa.

Jak wypadł sezon 2018/19?

W ostatnim sezonie strefy najczęściej używał Anwil (ok. 21 proc. czasu). I ten wynik pewnie po części spowodowany był kontuzją Josipa Sobina i brakiem typowych zmienników na tej pozycji. Niewiele rzadziej robiły to HydroTruck oraz GTK. Radomianie korzystali z obrony strefowej prawie tak często jak włocławianie i po cichu mieli 7. obronę w ostatnim sezonie.


Tabela. Efektywność obrony strefowej i czas jej stosowania w sezonie 2018/19

Choć ogólna efektywność tego typu obrony w ostatnich rozgrywkach nie była najlepsza, to Anwil, HydroTruck i GTK, które często z niej korzystały, uplasowały się w czołówce na miejscach 3,5 i 6.

W 2018/19 wiele drużyn tej broni defensywnej unikało jak ognia i znajdują się w tej grupie playoffowe zespoły. Jak podaje Synergy, Przemysław Frasunkiewicz użył jej tylko w 14 posiadaniach Arki w całym sezonie, Stelmet w 60, a King Szczecin w zaledwie 8! Ponad 10 z 16 drużyn używało strefy w 3 posiadaniach na 100 lub rzadziej.

Powstaje pytanie: czy zmiana koszykówki i stylu gry za moment nie przeniesie obrony strefowej do lamusa na dobre? Może jednak dla tych wszystkich drużyn z kłopotami pod koszem ciągle będzie to chociaż połowiczne rozwiązanie i co sezon będziemy widzieli jakiś klub, który przez 15-20 proc. czasu będzie próbował maskować swoje braki.

Jacek Mazurek, @PulsBasketu




POLECANE

Wolf Blitzer, jeden z najsłynniejszych amerykańskich dziennikarzy, przerwał swój program w stacji CNN, aby poinformować o końcu kariery Marcina Gortata. Autor – na co dzień kibic Washington Wizards – polskiemu zawodnikami za osiągnięcia na parkiecie oraz to, co robi poza boiskiem, m.in. dla polskiej społeczności.
Chris Dowe gra świetnie w roli rozgrywającego, cały zespół chętniej dzieli się piłką i przede wszystkim lepiej funkcjonuje w obronie. Po turnieju o Puchar Polski wydaje się, że odejście Tony’ego Wrotena wcale nie osłabiło Anwilu, a wręcz pozwoliło włocławianom zrobić krok w stronę poprawy gry i scalenia drużyny.

tagi

NBA

Aż ciężko uwierzyć, że w Minnesocie do dziś nie uhonorowano Kevina Garnetta. Swojej koszulki pod dachem hali Orlando Magic wciąż nie może oglądać Shaquille O’Neal. Nikt też nie docenił w ten sposób kariery Gary’ego Paytona.
19 / 02 / 2020 10:27
Reprezentant Polski w koszykówce 3×3 oraz legenda Polpharmy Starogard Gdański – gościem Kamila Chanasa jest „Money in the Bank” Michael Hicks! Mieszkający w naszym kraju Amerykanin opowiada o swojej karierze i planach na przyszłość. Świetne show!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż ciężko uwierzyć, że w Minnesocie do dziś nie uhonorowano Kevina Garnetta. Swojej koszulki pod dachem hali Orlando Magic wciąż nie może oglądać Shaquille O’Neal. Nikt też nie docenił w ten sposób kariery Gary’ego Paytona.
19 / 02 / 2020 10:27
Wolf Blitzer, jeden z najsłynniejszych amerykańskich dziennikarzy, przerwał swój program w stacji CNN, aby poinformować o końcu kariery Marcina Gortata. Autor – na co dzień kibic Washington Wizards – polskiemu zawodnikami za osiągnięcia na parkiecie oraz to, co robi poza boiskiem, m.in. dla polskiej społeczności.
18 / 02 / 2020 10:21
Wszyscy widzą, że Los Angeles Clippers traktują sezon regularny nieco po macoszemu. Od czasu do czasu zdarzają się im grubsze wpadki, a zwłaszcza obrona nie funkcjonuje aż tak dobrze, jak to się wydawało przed sezonem. Czy takie problemy mogą zaszkodzić drużynie z LA również w playoff?
17 / 02 / 2020 18:50
Reprezentant Polski w koszykówce 3×3 oraz legenda Polpharmy Starogard Gdański – gościem Kamila Chanasa jest „Money in the Bank” Michael Hicks! Mieszkający w naszym kraju Amerykanin opowiada o swojej karierze i planach na przyszłość. Świetne show!
17 / 02 / 2020 11:06