Russell Westbrook to za mało na osłabionych Pacers

Share on facebook
Share on twitter

Zaliczył kolejne triple-double, rzutem za trzy wyrównał na dogrywkę, ale w niej oddał pole Jeffowi Teague’owi. I to Indiana Pacers wygrali w Oklahoma City 115:111.

(Fot. Wikimedia Commons)
(Fot. Wikimedia Commons)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Pod nieobecność Paula George’a, który leczy uraz kostki, Jeff Teague rozegrał zdecydowanie swój najlepszy mecz w sezonie – zdobył 30 punktów, miał 9 asyst, zaliczył 6 przechwytów.

Mało tego – trafiał w najważniejszych momentach.

Najpierw – na 4,6 sekundy przed końcem czwartej kwarty wykorzystał dwa rzuty wolne, co dało Pacers prowadzenie trzema punktami. Na to jednak odpowiedział Russell Westbrook, który pewną trójką doprowadził do dogrywki:

Tylko że w dogrywce ponownie błyszczał przede wszystkim Teague. Już na początku trafił za trzy, co ustawiło dodatkowe pięć minut. 69 sekund przed końcem jego trzypunktowa akcja dała gościom prowadzenie 113:107, a potem ustalił wynik na 115:111 celnymi wolnymi.

Westbrook był wkurzony na siebie, na zespół. – Nie byliśmy na ten mecz gotowi, od początku, zaczynając ode mnie. Tyle rzeczy mogłem zrobić lepiej – wyjść z odpowiednim nastawieniem, gotowością na walkę. Czuję, że zawiodłem moich chłopaków. Muszę grać lepiej – mówił.

Udało mu się osiągnąć triple-double – już piąte w tym sezonie, on sam ma tyle, co pozostali gracze ligi wspólnie. Westbrook zdobył 31 punktów, miał 11 zbiórek i 15 asyst. Ale trafił ledwie 13 z 34 rzutów z gry. Miał też 7 strat.

A Teague, dla odmiany, wykorzystał 9 z 16 prób z gry, miał 9/9 z linii, a piłkę gubił tylko trzy razy. Jego Pacers, dzięki wygranej, wyrównali bilans na 7-7. W poniedziałek zagrają u siebie z Golden State Warriors.

Też możesz mieć buty, w których wymiata Russell Westbrook >>

ŁC

POLECANE

tagi