• Home
  • NBA
  • Russell Westbrook – takiego triple-double dawno nie było!

Russell Westbrook – takiego triple-double dawno nie było!

Share on facebook
Share on twitter

Znów niesamowity mecz rozgrywającego Thunder – Russell Westbrook zdobył aż 51 punktów, w tym te zwycięskie, w wygranym 113:110 po dogrywce meczu z Phoenix Suns. Miał też 13 zbiórek i 10 asyst.

(Fot. Wikimedia Commons)
(Fot. Wikimedia Commons)

Sezon NBA trwa dopiero cztery dni, ale już kilka razy patrzyliśmy z niedowierzaniem na statystyki jej czołowych graczy. W przypadku najnowszego wyczynu Russella Westbrooka wrażenie robią i 51 punktów podparte triple-double, i 44 rzuty z gry, które oddał.

Najpierw o punktach – było to pierwsze triple-double z uzyskaniem 50 punktów od 1975 roku i Kareema Abdula-Jabbara, który zaliczył wtedy właśnie dokładnie 50 punktów, 10 zbiórek i 11 asyst.

Westbrook już kiedyś był bliski takiego wyczynu – w marcu 2015 roku, w meczu z Philadelpia 76ers, zdobył 49 punktów, zaliczył 15 zbiórek i 10 asyst. Zresztą od momentu, w którym „przejął” drużynę Thunder w związku z kontuzjami, a teraz odejściem Kevina Duranta, jest maszyną do triple-double. To piątkowe było jego 38. w karierze.

Też możesz mieć buty, w których wymiata Russell Westbrook (przecena!) >>

W spotkaniu z Suns rozgrywający z Oklahoma City zdobył 39 punktów w drugiej połowie i dogrywce, ale to całkowite 51 nie jest jego rekordem kariery – w kwietniu 2015 roku Westbrook rzucał 54 punkty Indiana Pacers. Wówczas potrzebował jednak „tylko” 43 rzutów. Teraz tamten wyczyn pobił, oddał o jeden więcej, a trafił jedynie 17. Czyli miał 38 proc. skuteczności z gry, dodał do tego 75 proc. z wolnych (15/20).

W najważniejszych momentach był jednak skuteczny – 7,6 sekundy przed końcem dogrywki to on dał Thunder prowadzenie 111:110, a po pudle Devina Bookera został sfaulowany i wykorzystał dwa wolne. Jego zespół wygrał drugi zacięty mecz.

A Westbrook bardzo mocno podkreślił to, co wiedzieliśmy – Thunder to jego drużyna.

ŁC