Russell Westbrook zgarnął nagrodę MVP – nie tylko za cyferki

Share on facebook
Share on twitter

NBA wreszcie się zdecydowała. Za najlepszego gracza sezonu zasadniczego uznano Russella Westbrooka. Lider Thunder wyprzedził Jamesa Hardena i Kawhiego Leonarda.

Russell Westbrook (fot. Wikimedia Commons)

To są buty Russella Westbrooka – sprawdź >>

Liderowi Oklahoma City Thunder można wiele zarzucić, ale nad tym, co wyczyniał przez ostatni rok, nie można było tak po prostu przejść do porządku dziennego. Przed Państwem MVP sezonu regularnego 2016/17 – Russell Westbrook.

Formalności stało się zadość. Pierwsza w historii, spóźniona o wiele tygodni, uroczysta gala rozdania nagród indywidualnych za sezon zasadniczy 2016/17 za nami, a najważniejsze wyróżnienie, czyli statuetka MVP powędrowała w ręce Russella Westbrooka.

Czy jest lepszym koszykarzem niż LeBron James? Na pewno nie. Czy w minionych rozgrywkach był wyraźnie lepszy od Kawhiego Leonarda i Jamesa Hardena, dwóch pozostałych finalistów wyścigu po statuetkę? Raczej nie, choć zdania pewnie będą podzielone.

Statystyki to nie wszystko, jednak tych osiąganych w minionym sezonie przez rozgrywającego OKC nie można było zlekceważyć. Wcześniej w całej historii ligi tylko raz, 55 lat temu, zdarzyło się, aby ktoś zakończył sezon ze średnimi na poziomie triple double.

Warto przy tym zaznaczyć, że nawet wtedy Oscar Robertson zaliczył mniej meczów z takimi właśnie osiągnięciami. Westbrook pobił jego wydawało się jeszcze do niedawna nietykalny rekord i w rozgrywkach 2016/17 miał ich aż 42.

Linijka statystyczna w postaci 31,6 punktu, 10,4 asysty oraz 10,7 zbiórki zapewniła mu pozycję trzeciego asystującego, jedenastego zbierającego, a przy okazji także koronę króla strzelców.

Drugi w tej ostatniej klasyfikacji James Harden mimo spędzenia na parkiecie 145 minut więcej na przestrzeni całego sezonu zdobył aż 202 punkty mniej niż jego były kolega z czasów wspólnej gry w Oklahomie.

Russell Westbrook to także pierwszy MVP od czasu Mosesa Malone’a (1980/81), który w danym sezonie wygrał mniej niż 50 spotkań. Z bilansem 47-35 Thunder wylądowali dopiero na 6. miejscu w konferencji – 8 zwycięstw za Rockets i 14 za Spurs. Jednak gdyby nie eksplozywny rozgrywający, po odejściu Kevina Duranta w ogóle nie mieliby czego w NBA szukać. Dlatego właśnie Pan Triple Double jest dla nich tak ważny i jury postanowiło to docenić.

To są buty MVP – Russella Westbrooka! >>

Mateusz Orlicki

POLECANE