• Home
  • NBA
  • Russell zebrał zabawki, Hassan nie pohasał

Russell zebrał zabawki, Hassan nie pohasał

Share on facebook
Share on twitter

Na parkiecie najlepszego zbierającego NBA Russell Westbrook urządził sobie kolejne show – 29 punktów, 17 zbiórek i 11 asyst złożyło się na 15. triple-double w tym sezonie oraz wyjazdową wygraną Thunder. W Miami było 106:94 dla gości.

(Fot. Wikimedia Commons)
(Fot. Wikimedia Commons)

Hassan Whiteside, najlepszy zbierający ligi ze średnią 14,9 na mecz, mógł z niedowierzaniem zerkać po meczu w statystyki – on zebrał ledwie 8 piłek, a Russell Westbrook aż 17.

Na dodatek rozgrywający Thunder wszystkie zaliczył w obronie, co miało oczywiście bardzo dobry efekt na grę ekipy z Oklahoma City – skracało czas wyprowadzenia piłki o kilka sekund, w oczywisty sposób przyspieszało akcje.

Na Florydzie Westbrook dał kolejny show – jego 15. triple-double w tym sezonie było równocześnie 30. w 2016 roku. 28-letni rozgrywający jest obok Oscara Robertsona i Wilta Chamberlaina jedynym graczem w historii NBA, który zaliczył aż tyle takich spotkań w trakcie 12 miesięcy.

To są buty Russella Westbrooka! >>

Z osłabionymi brakiem Gorana Dragicia Heat, goście prowadzili od końcówki pierwszej kwarty. Prowadzili pewnie, momentami różnicą ponad 20 punktów. Westbrook triple-double miał już niemal przed przerwą, brakowało mu dwóch zbiórek. Skompletował je w połowie trzeciej kwarty.

Ale to, co wychodziło mu szczególnie fajnie, to podania nad obręcz do Stevena Adamsa. Nowozelandczyk wykonał po nich dwa potężne wsady, a po jednym z nich dominująco zawisł nad Wihitesidem.

Thunder wygrali czwarty mecz z rzędu, mają bilans 20-12, są na piątym miejscu na zachodzie za Los Angeles Clippers (22-11), a przed Utah Jazz (19-13). We wtorek w Miami dobrze spisali się poza Westbrookiem właśnie Adams (15 punktów, 8 zbiórek) oraz rezerwowy środkowy Enes Kanter (19 i 8).

Dla Heat 22 punkty zdobył Josh Richardson.

W czym ten Westbrook tak wymiata? Sprawdź! >>