Ruszyła PLK – gdzie mogą wystąpić problemy?

Share on facebook
Share on twitter
Środkowi Anwilu, rezerwowi Stelmetu, strzelcy Stali czy obcokrajowcy Spójni. Już po pierwszych meczach widać, gdzie poszczególne zespoły będą miały swoje słabsze punkty.
Milan Milovanović / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

BM Slam Stal – brak strzelców i skuteczności za 3 pkt.

Stal w tym sezonie jest zbudowana specyficznie. Brakuje w tym składzie rozsądniejszego dobierania graczy pod kątem umiejętności rzucania z dystansu. Szymkiewicz, Dambrauskas oraz Żołnierewicz nie mają najlepszego rzutu za 3 punkty lub używają tej broni rzadko. Mokros i Garbacz swoje najlepsze sezony rzutowo mieli 2 i 3 sezony temu.

Do tego przeciętni obcokrajowcy i nagle okazuje się, że brakuje tu gracza, który ma pewny rzut z dystansu, a rywale skupialiby na nim swoją uwagę. W takiej sytuacji często pojawiają się ustawienia, które nie potrafią rzucać za 3 punkty. Efekty widzieliśmy w superpucharze i pierwszym meczu Stali – z Astorią. Łącznie 28.8 proc. skuteczności z dystansu, przy 52 próbach w 2 meczach.

Legia – mizerny atak

W 4 meczach eliminacyjnych do Ligi Mistrzów i 1 meczu PLK, Legia miała duże kłopoty w ataku. 81 i 85 (w 45 minut) punktów przeciwko Prisztinie, 61 i 63 przeciwko Niżnemy Nowgrodowi i 70 przeciwko Polskiemu Cukrowi. Zaledwie 94.3 punkty na 100 posiadań w pierwszych 5 meczach.

Z pewnością atak Legii rozkręci się trochę wraz z sezonem, natomiast to co widzieliśmy do tej pory, nie wygląda jak postęp w porównaniu do poprzednich rozgrywek. Przedsezonowe obawy o braki w ofensywie warszawian mogą się potwierdzić.

Stelmet Enea BC- krótka ławka i gorsi jakościowo gracze

Stelmet ma przed sobą długi sezon. Mecze w lidze VTB, PLK, potencjalnie Puchar Polski oraz playoffy. Mnóstwo meczów i wiele kilometrów, a tymczasem… Żan Tabak dość mocno ogranicza rotację, a dostępni zawodnicy nie są już z tego samego poziomu co 2 czy 3 sezony temu. Chorwat korzysta z usług tylko 9 graczy, a w dodatku taki np. Radić trafił 5 z 18 rzutów z gry.

Anwil – środkowi

Przed sezonem często zastanawiano się, czy Milan Milovanović jest dobrym wyborem Anwilu. Wiele osób typowało, że Serb będzie pierwszym graczem, który pożegna się z Włocławkiem. Przy tym składzie w PLK nie powinno mieć to większego znaczenia. Pozostaje pytanie, jak poradzi sobie w meczach BCL. Na miesiąc z gry wypadł teraz 36-letni Szymon Szewczyk. Jeśli Milovanović okaże się graczem, dla którego Liga Mistrzów to za wysokie progi, strefa podkoszowa Anwilu przez najbliższy czas może nie być najmocniejsza.

Enea Astoria – brak głębi składu i opcji w ataku

Enea Astoria Bydgoszcz 2019/20 pod wieloma względami jest podobna do Polpharmy z poprzedniego sezonu. Podobnie jak tam – na papierze ławka Astorii nie należy do najlepszych w lidze. Zawodnicy, którzy są 7-10 opcją w składzie, to gracze niegwarantujący takiego poziomu jak pierwsza piątka, a w taktyce Gronka ich rola jest bardzo istotna. Problemem może być także mniejszy arsenał ofensywny koszykarzy. Póki co, żaden z zawodników ofensywnie nie wygląda jak drugi Bibbins czy Bussey, aby móc zdobywać 17-18 punktów co mecz.

PGE Spójnia – obcokrajowcy

O ile PGE Spójnia dobrze dobrała polskich graczy i pod tym względem ma wręcz jeden z lepszych składów w lidze, o tyle nie trafia znów z obcokrajowcami. Jeszcze przed sezonem Spójnia pożegnała się z Washingtonem i Hudsonem. Koszykarze, którzy pozostali w składzie nie robią różnicy. Ostrzegaliśmy przed już w naszych przedsezonowych ocenach.

Śląsk Wrocław – podkoszowi

Skład Śląska wygląda zdecydowanie lepiej niż jeszcze kilka tygodni temu, ale ciągle są w nim luki. Najgorzej wygląda strefa podkoszowa. WKS rozstał się z Kadeemem Battsem, względem którego były duże wątpliwości od samego początku. Mecz z HydtroTruckiem mógł zaburzyć nieco postrzeganie pewnych rzeczy, ale w rywalizacji z mocniejszymi zespołami pewnych problemów nie da się ukryć.

Na pozycjach podkoszowych Śląsk ma weterana (Gabiński), zawodnika, który nie sprawdził się w Stelmecie (Humphrey), obiecującego debiutanta (Dziewa), koszykarza przeciętnie radzącego sobie w lidze belgijskiej (Chrabascz) oraz kilku młodych gracz, którzy dostaną małe minuty w PLK. Może nie wystarczyć, gdy chce się walczyć o playoff.

RW

POLECANE

tagi