Ryan Harrow – teraz może być gorzej, potem ma być lepiej

Share on facebook
Share on twitter

– Każdy, kto zna się na koszykówce, widział, jakie mieliśmy braki. Potrzebowaliśmy takiego gracza. A to, że wygrywa się mecze, nie znaczy, że nie można grać lepiej – mówi trener Rosy Wojciech Kamiński.

Ryan Harrow (fot. Wikipedia)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Ryan Harrow od wtorku jest w Radomiu i w niedzielę zadebiutuje w PLK w meczu z Czarnymi. Interesujące będzie to, jak się wkomponuje w zespół, który wygrał sześć meczów z rzędu i złapał dobry rytm.

Amerykanin jest rozgrywającym, który lubi zdobywać punkty. W Georgia State rzucał po 18,3, w Grecji po 12,7 dla AGO Rethymno, a we Włoszech po 10,7 dla Consulinvest Pesaro.

Ryan potrafi zagrać na obu pozycjach, a na treningach pokazał, że nie ma problemu z podaniem. Statystycznie nigdy nie był wybitnym podającym, ale potrafi znajdować kolegów – mówi Wojciech Kamiński, który jest zadowolony z Amerykanina po kilku dniach treningów.

O Harrowie wiemy, że dobrze panuje nad piłką, że nie ma problemów z mijaniem rywali w obie strony, że pracuje nad rzutem za trzy, choć nie jest to jego najmocniejsza broń. Po pick and rollach szuka raczej rzutu niż podania, ma wyczucie do przechwytów i dobrze czuje się w kontrze.

Nie wiemy jednego – jak wpasuje się w grę Rosy, która w tej chwili wygląda dobrze.

Zgadzam się, jest dużo racji w powiedzeniu, że lepsze wrogiem dobrego, ale każdy kto zna się na koszykówce widział, jakie mamy braki – mówi Kamiński. – To, że wygrywa się mecze, nie znaczy, że nie można grać lepiej. Oczywiście, najważniejsze są zwycięstwa, ale w większości ostatnich spotkań mieliśmy w pewnym momencie kilkanaście punktów przewagi, a o wygrane walczyliśmy do końca.

Musieliśmy się wzmocnić. Bo co byśmy zrobili w razie, odpukać, kontuzji? Chłopcy, którzy grali więcej po odejściu Tyrone’a Brazeltona, wykorzystali swoje szanse, ale my cały czas wiedzieliśmy, że musimy się na obwodzie wzmocnić.

Teraz może się zdarzyć, że chwilami będziemy grali gorzej, że będziemy szukali rytmu i pracowali nad wkomponowaniem Ryana, ale potencjalnie skład będzie wyglądał lepiej – dodaje trener Rosy.

W ostatnich spotkaniach w bardzo dobrej formie jest Daniel Szymkiewicz, który i zdobywa sporo punktów, i zalicza dużo asyst. – Nie powiem teraz, czy Ryan będzie grał obok Daniela czy dzielił z nim minuty. Nie chcę szufladkować gracza, mam wszechstronnego koszykarza i większe pole manewru.

Harrow może grać na jedynce i na dwójce, i na obu pozycjach będę go ustawiał w zależności od rywala, meczu i tego, jak będą spisywali się Daniel, Filip, „Sokół”, „Zyzio” lub Damian Jeszke – mówi Wojciech Kamiński.

ŁC

NBA

Warto poznać szczegóły dotyczące tegorocznego All-Star Game, który odbędzie się już dziś, w niedzielę, 7 marca, w Atlancie. Wydarzenie obejmować będzie konkurs umiejętności, trójek i wsadów oraz Mecz Gwiazd, w którym zmierzą się najlepsi zawodnicy trwającego sezonu.
7 / 03 / 2021 10:53
Wydanie specjalne! Kamil Chanas z ekspertami (Mihailo Uvalin i Radosław Hyży) rozmawiają o turnieju o Suzuki Puchar Polski 2021, który odbędzie się w dniach 11-14 lutego w Lublinie. Zapowiadają cztery ćwierćfinałowe mecze oraz typują wygranych tych spotkań. Kto zgarnie Puchar Polski w tym roku, a kto wygra konkurs rzutów za 3 punkty i konkurs wsadów?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Bardzo długo na taki zespół musieli czekać kibice w Phoenix, ale wreszcie mają. Rozwój młodych graczy i dodatek w postaci Chrisa Paula sprawdza się coraz lepiej. Suns we wtorek ograli 114:104 Lakers i w tej chwili w tabeli Konferencji Zachodniej przed nimi są już tylko Utah Jazz.
3 / 03 / 2021 10:12
Rawlplug Sokół Łańcut pokonał Grupę Sierleccy-Czarnych Słupsk 86:77 i przerwał serię zwycięstw lidera tabeli 1. ligi, która trwała prawie 2 miesiące. Gospodarze zdominowali słupszczan w walce na tablicach (44:26), grali też bardzo zespołowo w ataku (23 asysty).
6 / 03 / 2021 20:06
Jeszcze kilka dni temu sam Pau Gasol zaprzeczał medialnymi doniesieniom i prosił kibiców o cierpliwość. We wtorek sam jednak poinformował, że rzeczywiście wraca do Barcelony. Zagra w Eurolidze, aby przygotować się do pożegnalnego występu na igrzyskach w Tokio z reprezentacją Hiszpanii.
Było o włos od gigantycznej sensacji w europejskim baskecie – Danię dzieliło 1 posiadanie od wyeliminowania Litwy. W najważniejszej akcji meczu blok zanotował jednak Mantas Kalnietis i faworyci uratowali się od katastrofy, wygrywając 77:76.