Sabonis i Pacers w końcu zatrzymali Lakers (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
Każda seria się kończy. Los Angeles Lakers wygrali aż 17 z 18 ostatnich meczów, ale w Indianapolis - grając bez Anthony'ego Davisa - zeszli z parkietu pokonani. Mecz wygrali Indiana Pacers (105:102), a brylował Domantas Sabonis (26 punktów).
Domantas Sabonis / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

NBA w ostatnich tygodniach była zdominowana przez Los Angeles Lakers. LeBron James i spółka przed meczem z Indiana Pacers mieli bilans 24-3, byli w trakcie serii 7 wygranych meczów z rzędu i 17 zwycięstw w 18 ostatnich meczach. Tym razem nie mieli jednak w składzie Anthony’ego Davisa, który skręcił kostkę.

Rozpędzoną maszynę z Los Angeles zdołali zatrzymać właśnie Pacers, którzy – po cichutku – grają naprawdę obiecujący sezon. Świetny w końcówce tego spotkania był Malcom Brogdon, którego trafienia najpierw pozwoliły Pacers odrobić straty, a potem wyjść na prowadzenie.

Potencjalnie trójki na zwycięstwo nie trafił LeBron, który w całym meczu uzbierał 20 punktów (8-20), a rzut z 9 metrów na dogrywkę przestrzelił Rajon Rondo. Pod nieobecność Davisa szalał Dwight Howard, który zanotował aż 20 punktów (10/10 z gry!).

Dla gospodarzy najwięcej punktów zdobył Domantas Sabonis, 26, a do tego dołożył 10 zbiórek. Dla Pacers była to już 19. wygrana w tym sezonie – mają bilans 19-9.

Indiana ma bardzo dobre rezultaty, a przecież do gry wciąż jeszcze nie wrócił Victor Oladipo, czyli potencjalnie lider całego zespołu i gracz formatu All-Star. Pacers zajmują aktualnie 6. miejsce w Konferencji Wschodniej, ale do drugich 76ers tracą zaledwie jedno zwycięstwo (Philadelphia ma bilans 20-8).

RW

.

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jeszcze jedno dobrze znane polskim kibicom nazwisko wraca na parkiety PLK. Tym razem chodzi o Roberta Johnsona (26 lat, 193 cm), który z powodzeniem grał już w Dąbrowie Górniczej, a teraz wzmocni na obwodzie Legię Warszawa, choć był już jedną nogą w greckim Iraklisie.
19 / 01 / 2022 11:24
Bardzo doświadczony w PLK zawodnik od dłuższego czasu mocno pożądany przez kluby pierwszej ligi. Teraz okazuje się, że skrzydłowy rzeczywiście znalazł sobie nową drużynę – to WKK Wrocław. Tam właśnie Artur Mielczarek ma zamiar dokończyć trwające rozgrywki.
14 / 01 / 2022 18:51