• Home
  • NBA
  • San Antonio Spurs 2016/17 – czy Gasol zdoła zastąpić Duncana?

San Antonio Spurs 2016/17 – czy Gasol zdoła zastąpić Duncana?

Share on facebook
Share on twitter

Bez Tima Duncana San Antonio Spurs będą wyglądać co najmniej dziwnie, ale nic przecież nie trwa wiecznie. Nie mamy wątpliwości, że Gregg Popovich jakoś sobie z tą sytuacją poradzi i znów poprowadzi swój zespół do walki o najwyższe cele.

pop

Najważniejsza zmiana:
Odejście Tima Duncana i Borisa Diawa. Pierwszy zdecydował się zawiesić buty na kołku. Czuł, że nadeszła już jego pora. Bezwzględnie uświadomił mu to w ostatnim play-off Steven Adams, środkowy Oklahoma City Thunder. Drugi został wytransferowany do Utah Jazz w ramach czyszczenia salary cap na kontrakt Pau Gasola. Hiszpan to niewątpliwe wzmocnienie, ale oprócz niego w rotacji podkoszowej są jeszcze LaMarcus Aldridge i David Lee, a to nie wróży najlepiej obronie ekipy z San Antonio.

Mimo rozstania z dwoma wspomnianymi zawodnikami „Ostrogi” wciąż pozostają jedną z najbardziej doświadczonych drużyn w stawce. Pod względem średniej wieku (27,7) uplasowali się, obok Dallas Mavericks, na czwartym miejscu. Zdeklasować młodszych i jeszcze silniejszych Warriors będzie im w tym roku bardzo trudno. Niemniej trener Popovich i jego armia weteranów z pewnością pozostają jedną z raptem kilku ekip, które rzeczywiście mogą chociaż próbować.

Jego będziemy oglądać:
Patty Mills – ten 28-letni rozgrywający będzie powoli przymierzać buty Tony’ego Parkera. Francuz deklaruje, że chce spędzić w lidze jeszcze przynajmniej pięć sezonów, ale niebawem będzie musiał ustąpić miejsca młodszemu koledze. A ten, napędzony rewelacyjnym występem na igrzyskach olimpijskich, powinien nabrać nieco pewności siebie i od początku rozgrywek stanowczo zgłaszać aspiracje do częstszego wychodzenia na parkiet w pierwszej piątce.

Kawhi Leonard – od najmłodszego zawodnika w wyjściowym składzie zależeć będzie bardzo dużo. Aby awansować z Zachodu do finału NBA, Spurs będą od niego potrzebować jeszcze lepszych występów w ataku. A wobec defensywnych braków graczy podkoszowych, będzie o to trudno, wszak pewnie nieraz przyjdzie mu harować za dwóch w defensywie.

Nie uwierzycie, ale…
Choć tylko jeden z zawodników Spurs zdołał wywalczyć medal na igrzyskach w Rio de Janeiro, to wśród piętnastu najlepszych strzelców turnieju mieli oni aż czterech swoich przedstawicieli. Brązowy krążek z reprezentacją Hiszpanii po niezwykle zaciętym spotkaniu z Australią zgarnął Gasol (średnio 19,5 pkt., 4. wynik na turnieju). Pozostali trzej to Mills (21,3 pkt., drugi strzelec igrzysk), Manu Ginobili (15 pkt., 8. miejsce) i Parker (13,2 pkt., 13. miejsce).

Co ciekawe, mało brakowało, a także Argentyńczyk rozstałby się z klubem z Teksasu. Zanim bowiem podpisał nowy kontrakt ze Spurs (14 mln za sezon 2016/17), mocno zastanawiał się nad przejściem do Philadelphia 76ers. Tak, to nie żart. Rodzina Colangelo proponowała mu dwuletnią umowę wartą 30 milionów dolarów i jeden z najlepszych rezerwowych w historii koszykówki, jak sam przyznał, miał się nad nią poważnie zastanawiać. Ostatecznie jednak zdecydował się zostać w San Antonio i powalczyć o piąty tytuł mistrzowski.

Odeszli: Tim Duncan, Boris Diaw, David West, Boban Marjanović
Przyszli: Pau Gasol (2 lata, 30 mln USD), Dewayne Dedmon (2 lata, 6 mln USD), Davis Bertans (2 lata, 1,5 mln USD), Livio Jean-Charles (4 lata, 6 mln USD), David Lee (2 lata, 3,2 mln USD), Dejounte Murray (29. numer draftu)
Typ PolskiKosz.pl: 3. miejsce w Konferencji Zachodniej

fot. wikimedia commons