San Antonio Spurs – to już jest koniec?

San Antonio Spurs – to już jest koniec?

Share on facebook
Share on twitter
Aż 22 razy z rzędu Spurs awansowali do play-offów NBA. Choć od kilku lat mówiono o końcu serii, to zawsze Gregg Popovich i spółka na finiszu sezonu zasadniczego - na przekór wszystkiemu - awansowali do pierwszej ósemki Zachodu. Tym razem są jednak poważniejsze powody do obaw.
Gregg Popovich (fot. Wikimedia Commons)

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

San Antonio Spurs to prawdopodobnie najlepsza organizacja w XXI wieku. 4 mistrzowskie pierścienie (2003, 2005, 2007 i 2014), a piąty jeszcze w 1999 roku. Jeden trener, kilka koszykarskich legend. Żadna z pozostałych 29 drużyn NBA nie wygrała tyle w ostatnich 20 latach. Żadna nie grała też za każdym razem w play-offach. Z passami bywa jednak tak, że każda kiedyś się kończy.

Życie historią

W drużynie jest tylko dwóch zawodników, którzy pamiętają triumf sprzed 5 lat: Patty Mills i Marco Belinelli (który po drodze zaliczył jeszcze cztery inne kluby, a rok temu powrócił do Spurs). Dzisiaj gwiazdami drużyny są LaMarcus Aldridge i DeMar DeRozan. Gwiazdami, które nie dają gwarancji sukcesów.

To, co stanowiło DNA Ostróg, to przede wszystkim schematy w ofensywie, walka na boisku, świetne czytanie przeciwnika, adaptacja do zmian w NBA i twarda defensywa. Nawet jeśli Spurs zanudzali widzów, byli w stanie wygrywać. Dziś rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

San Antonio zajmuje trzecie od końca miejsce w Konferencji Zachodniej. Za nimi są tylko przebudowywani Memphis Grizzlies i kontuzjowani Golden State Warriors. Nawet kiepski bilans 6-13 nie pokazuje pełni problemów ekipy z Teksasu.

Spurs mają piąty najgorszy wskaźnik defensywny. Do tego dochodzą duże kłopoty w ofensywie. Piłka nie krąży między zawodnikami (22. miejsce w lidze w liczbie podań na mecz), a gra nie pasuje do aktualnej NBA. Od kilku lat w najlepszej lidze świata receptą na wygrywanie jest rzucanie trójek. Jak łatwo się domyślić, Spurs rzucają najmniej zza łuku, średnio 25,1 prób na mecz (dla porównania najlepsi w tej klasyfikacji Houston Rockets aż 45,44).

Brak pomysłu

DeMar DeRozan i LaMarcus Aldridge to specjaliści od rzutów z półdystansu, czyli techniki dzisiaj niemal wymarłej. W tym sezonie DeRozan podjął trzykrotnie próbę rzucenia za trzy punkty. Nie 3 razy na mecz, tylko trzykrotnie w 19 meczach. Nie trafił ani jednego rzutu. Nieco lepiej wygląda to w przypadku Aldridge’a, który średnio próbuje rzucać zza łuku 1,6 razy na mecz, a trafia 0,6.

DeRozan jest efektem wymuszenia wymiany przez Kawhiego Leonarda. Aktualna gwiazda Los Angeles Clippers miała być kontynuacją czasów Tima Duncana, ale kontuzja i popsute relacje z organizacją sprawiły, że Kawhi jest dzisiaj w innej drużynie. Trudno jednak całą winę zrzucać na zawodnika, którego nie ma już 1,5 roku w zespole.

Wydaje się, że władze Spurs zrobiły za mało, by nadać nowy kierunek organizacji. Kolejny raz uwierzono, że magia Gregga Popovicha zadziała, a doświadczony szkoleniowiec znów wyciągnie z kapelusza zawodników, którzy staną się gwiazdami.

Trudno też określić, jakim właściwie zespołem jest San Antonio. Nie jest to drużyna rzucająca masowo trójki. Nie ma też zawodnika, który byłby w stanie w pojedynkę wygrywać mecze. Spurs nie są siłą defensywną. Brakuje nawet zawodników, którzy potrafią prowadzić piłkę. Ostrogi jawią się dzisiaj jako organizacja bez wyraźnego pomysłu na siebie.

Nadzieja w transferze?

Przez ostatnie niepowodzenia coraz głośniej mówi się o potencjalnej wymianie DeRozana. Problemem jest jednak faktyczna wartość rzucającego obrońcy i popyt na niego. Choć zdobywa on średnio 22,1 punktu, 5,4 zbiórki i 4,6 asysty, jego braki w defensywie i nieumiejętność rzucania z dystansu sprawiają, że otrzymanie za niego dużej wartości może być niemożliwe.

Być może znalazłby się wystarczająco zdesperowane organizacje, które zgodziłyby się na transfer. Mimo wszystko niewielu zawodników gwarantuje zdobywanie powyżej 20 punktów na mecz, a są drużyny, które mają duże problemy w ofensywie. Najgłośniej spekuluje się o Orlando Magic, którzy również nie zaliczają początku sezonu do udanych. W kręgu zainteresowanych mają podobno znajdować się również Detroit Pistons i Sacramento Kings.

Nie wiadomo, czy Spurs spróbują wymienić kilku młodych zawodników na inną gwiazdę, czy może rozbiją duet Aldridge-DeRozan, dając szansę na rozwój młodym koszykarzom. Choć początek sezonu jest dla Ostróg nieudany, wciąż jest dużo czasu na walkę o play-offy. A historia pokazuje, że nikt nie zna się na tym lepiej niż Gregg Popovich.

Dawid Paluch

.

POLECANE

tagi

Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41

NBA

W najnowszym odcinku podcastu Kamila Chanasa gośćmi są młodzi zawodnicy Sląska Wrocław – Aleksander Dziewa i Jakub Musiał. Czym zaskoczyła ich ekstraklasa i jak widzą swoje koszykarskie kariery?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.