Ściema a nie hit – Warriors dają Spurs walkowera

Share on facebook
Share on twitter

Stephen Curry, Klay Thompson, Draymond Green i Andre Iguodala nie zagrają dziś w San Antonio. Trener Steve Kerr da im odpocząć. Osłabieni będą też Spurs.

Steph Curry i Steve Kerr (fot. wikimedia)

To są buty najlepszych koszykarzy NBA – zobacz >>

Golden State Warriors przegrali w piątkowy wieczór 102:103 mecz z Timberwolves i od razu udali się w długą podróż z północy do Teksasu, gdzie mają zagrać ze Spurs. Trener Steve Kerr ogłosił, że profilaktycznie da odpocząć swoim kluczowym zawodnikom. Mecz na szczycie w Konferencji Zachodniej, na który tak czekało wielu kibiców, okaże się zatem pojedynkiem dublerów.

– Nie mam tu nic do powiedzenia. Ja robię tylko to, co szef każe – mówi o tej sytuacji Andre Iguodala, o którym amerykańscy dziennikarze piszą, że jest mocno niezadowolony z takiej decyzji sztabu trenerskiego.

Pojawiły się też sugestie, że może to być prztyczek w noc Gregga Popovicha, któremu zdarzało się w poprzednich sezonach dawać hurtowy odpoczynek gwiazdom nawet przy okazji teoretycznie prestiżowych spotkań. Warriors tłumaczą się oficjalnie tym, że są na końcu długiej serii wyjazdowej i oszczędzanie gwiazd jest naturalne.

Bardzo osłabieni będą też Spurs, ale oni tym razem mają racjonalne powody. Kawhi Leonard, zgodnie z ligowymi procedurami, musi zostać przebadany i odpocząć jeden mecz po uderzeniu w głowę, które wydarzyło się przy okazji poprzedniego spotkania „Ostróg” z Oklahomą.

Po piątkowej porażce Warriors w Minnesocie, w tabeli Zachodu oba zespoły dzieli już tylko 1.5 wygranej. Zważywszy na kłopoty związane z kontuzją Kevina Duranta, kiepską formę wicemistrzów i teraz ten rezerwowy skład w Sana Antonio, lada dzień może się okazać, że będziemy mieli w najbliższych dniach nowego lidera konferencji.

Jedno jest pewne – kibice w sobotę będą mocno rozczarowani.

RW

To są buty najlepszych koszykarzy NBA – zobacz >>

POLECANE

Pozycja Anwilu Włocławek na czele listy jest na początku sezonu niezagrożona. Na drugim miejscu widzimy Arkę Gdynia, nieco dalej Polski Cukier. Najsłabiej w tym momencie wyglądają zespoły z Gliwic, Radomia i Starogardu Gdańskiego.