Sensacja w Kanadzie – Orlando Magic wygrali z Raptors

Share on facebook
Share on twitter

Demony playoff powracają. Raptors od kilku sezonów mocno zawodzą w decydującej fazie sezonu i tym razem także bardzo źle rozpoczęli playoffy. Magic, dzięki trójce na zwycięstwo DJ Augustina, wygrali w Toronto 104:101 i objęli prowadzenie 1:0 w serii.

DJ Augustine / fot. wikimedia commons

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Nie ma już w Konferencji Wschodniej LeBrona Jamesa, który w poprzednich latach karcił Raptors w playoffach, więc tym razem strachu było nieco mniej. Jednak mimo to, jedyny zespół z Kanady zaliczył mocny falstart i już w pierwszym spotkaniu stracił przewagę własnego parkietu.

Niespodziankę sprawili Orlando Magic, którzy w dużym stopniu zawdzięczają to zwycięstwo DJ-owi Augustinowi. Rozgrywający zespołu z Florydy zdobył 25 punktów i przy wyniki 101:101 trafił trójkę na zwycięstwo na nieco ponad 3 sekundy do końca.

Raptors znów zawiedli. Znów wytykany palcami będzie Kyle Lowry. Lider zespołu z Kanady nie zdobył w tym spotkaniu ani jednego punktu, miał za to 7 zbiórek i 8 asyst. Jednak jako jedyny z pierwszej piątki miał dodatni współczynnik +/-.

Toronto od kilku lat w sezonie regularnym wygląda jak prawdziwe i groźne raptory, by w playoff być małymi, wystraszonymi dinozaurami. Nie pomogła obecność Kawhia Leonarda (25 punktów), nie pomógł także Marc Gasol (13). Raptors znów zawiedli, choć to oczywiście dopiero pierwszy mecz.

Orlando wywalczyło sobie tym spotkaniem przewagę parkietu i patrząc na kolejną nerwową atmosferę w Raptors, mogą pokusić się o mocniejsze postraszenie wyżej notowanych rywali, niż wcześniej zakładano. W zwycięstwo Magic w całej serii nadal ciężko wierzyć, choć po tym spotkaniu pojawił się promyk nadziei na niespodziankę.

GS

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

Znów w roli strażaka przyjdzie Markowi Łukomskiemu poprowadzić zespół w PLK. Według nieoficjalnych doniesień, były szkoleniowiec m.in. Kinga Szczecin i Czarnych Słupsk zastąpi w Starogardzie Gdańskim Marcina Lichtańskiego.