REDAKCJA

Sensacja we Włocławku! Arka lepsza od Anwilu!

Sensacja we Włocławku! Arka lepsza od Anwilu!

Prowadzili przez większość meczu, świetnie broniąc, a w końcówce Anwil pomógł koszmarnymi stratami. Asseco Arka zasłużenie wygrała we Włocławku 80:71.
Adam Hrycaniuk i Bartłomiej Wołoszyn / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

Wczoraj Zastal i Czarni, dzisiaj Anwil – niezbyt jest to udany weekend dla czołowych ekip PLK. W pojedynku przed własnymi kibicami włocławski zespół niespodziewanie przegrał z Asseco Arką Gdynia.

Nie ma więc siódmego z rzędu zwycięstwa Anwilu Włocławek. Lider rozgrywek nie wykorzystał piątkowego potknięcia Czarnych Słupsk we Wrocławiu i nie zdołał odskoczyć swoim bezpośrednim rywalom w tabeli – teraz obie drużyny wciąż mają taki sam bilans (15-5). Przeszkodziła Asseco Arka Gdynia, dla której to druga kolejna wygrana, a ogółem już ósma wiktoria w trwających rozgrywkach. 

Koszykarze Milosa Mitrovica znakomicie zagrali przede wszystkim w trzeciej kwarcie, wygrywając tę część meczu 20:12 i powiększając zdobyte już do przerwy prowadzenie do aż do 12 oczek! Świetnie wypadł m.in. Novak Musić, który zachwycił akcją po dryblingu i zwodem a la Hakeem Olajuwon (wideo poniżej). Wtedy zdawało się, że Arka pewnie zmierza po zwycięstwo – szczególnie że Anwil nie zachwycał.

Gospodarze w pierwszej połowie – i przede wszystkim w trzeciej kwarcie – zaprezentowali się bardzo słabo jak na lidera rozgrywek. Ogromne problemy ze skutecznością miał choćby Kyndall Dykes, który w pierwszych 20 minutach spudłował wszystkie swoje sześć prób, a w całym meczu zdobył ostatecznie tylko siedem punktów, trafiając ledwie dwa z 12 rzutów z gry.

W czwartej kwarcie Anwil rzucił się jednak do odrabiania strat. Zmniejszył je nawet do dwóch punktów, lecz w końcówce Arka zachowała zimną krew, podczas gdy gospodarzy pogrążyły własne pomyłki, w tym m.in. błąd pięciu sekund czy straty Mathewsa, Dykesa i Łączyńskiego. Drużyna z Gdyni pewnie wykonywała tymczasem rzuty wolne, czym zapewniła sobie ważne zwycięstwo.

Najlepszym strzelcem spotkania z dorobkiem 26 oczek (10/16 z gry, 3/6 za trzy) był Jonah Mathews, który poderwał Anwil do walki w czwartej odsłonie. Dla zwycięzców najwięcej punktów zdobył Jacobi Boykins (15, 3/8 za trzy), a łącznie pięciu graczy – w tym Dylewicz (14) i Wołoszyn (13) – zdobyło 10 lub więcej oczek. Musić z kolei do dziewięciu punktów dołożył jeszcze 10 asyst.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

TK

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

POLECANE

tagi

Zgryźliwi powiedzieliby, że było to widowisko przeznaczone największym kibicom koszykówki. Przede wszystkim jednak miało duże znaczenie dla obu ekip – wynik meczu może być istotny na koniec sezonu zasadniczego.
8 / 12 / 2022 22:20

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami