Sezon odrodzenia w Bostonie – Celtics znów atrakcyjni (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
Po kiepskich rozgrywkach rok temu, Celtics znowu odzyskali serca kibiców. Drużynie zmiana Kyriego Irvinga, pięknie rozwijają się talenty Jasona Tatuma i Jaylena Browna. Grają efektownie i nie przez przypadek są w ścisłej czołówce Wschodu.
Jayson Tatum / fot. wikimedia commons

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Przerwa od NBA może trochę potrwać, ale sezon nie jest jeszcze stracony. Warto więc zobaczyć, w jakim momencie czas zatrzymał się dla poszczególnych drużyn. Boston Celtics są jednym z tych zespołów, które w trwających rozgrywkach zrobiły sporo dobrego.

W zeszłym sezonie byli jednym z faworytów do detronizacji Golden State Warriors, lecz koniec końców oglądali jak z tronu Wojowników zrzucają zawodnicy Toronto Raptors. Poprzednie rozgrywki nie były dla Celtics zbyt udane, a jak się okazało, zbyt dużo talentu w zespole też może mieć swoje bardzo złe skutki, tym bardziej, gdy liderem takiej drużyny jest Kyrie Irving.

Latem sporo się w Bostonie zmieniło, a najważniejszy dodatek – Kemba Walker – wprowadził jakże potrzebny powiew świeżości. Celtics na początku sezonu byli jedną z najlepszych drużyn w lidze, wygrywając dziesięć kolejnych spotkań, a Walker doskonale odnalazł się w bostońskiej szatni i klub prowadzony przez trenera Brada Stevensa znów dobrze się ogląda. 

Celtowie weszli w przerwę z bilansem 43-21, a więc trzecim najlepszym w konferencji wschodniej. Ostatnio zespół miał trochę problemów w końcówkach, co przypłacił bolesnymi porażkami, lecz w ogólnym rozrachunku kibice bostońskiej drużyny mogą być zadowoleni ze swoich ulubieńców, którzy na godziny przed zawieszeniem sezonu zapewnili sobie zresztą udział w fazie play-off. 

To już szósty kolejny awans Celtics do playoffs, a przyszłość nadal rysuje się w bardzo jasnych barwach, bo Jayson Tatum dopiero co świętował 22. urodziny, a Jaylen Brown dopiero w październiku skończy 24 lata. Obaj wykonali w tym sezonie ogromny krok naprzód, a w szczególności Tatum był w ostatnich tygodniach niemal nie do zatrzymania. 

.

Jedyny mankament, na który narzekają kibice? Niedoświadczona ławka rezerwowych, co w obliczu częstych kontuzji jest dla Stevensa ogromnym problemem. Generalny menedżer Danny Ainge kolejny rok nie zrobił przed trade deadline żadnego ruchu, a tacy gracze jak Grant Williams czy Carsen Edwards mieli swoje dobre momenty, lecz nie gwarantują oni stałej jakości. 

Problemem może być również zdrowie, bo Celtics przez cały sezon zmagają się z różnego rodzaju kontuzjami – ostatnio problemy ma m.in. Kemba, który pauzował z powodu bólów w kolanie, a po powrocie do gry nie wyglądał zbyt dobrze. Ta przymusowa przerwa może więc przynajmniej jemu pozwolić na dodatkowy odpoczynek, co w dłuższej perspektywie może mieć spore znaczenie. 

Sezon odrodzenia w Bostonie trwa, ale jak mówi stare bostońskie porzekadło: w tym mieście gra się o tytuły, a nie o występy w finałach. Celtów stać na zrobienie szumu, jeśli zdrowie pozwoli, tym bardziej patrząc na to jak dobrym graczem stał się Tatum. W dużej mierze to dzięki niemu Bostończycy znów są „fun-to-watch”, a po wznowieniu rozgrywek nadal będą stanowić mocną siłę na Wschodzie.

Tomek Kordylewski

.

NBA

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Nie tylko Anwil Włocławek, ale także Arged BM Slam Stal Ostrów rozegra fazę grupową Fiba Europe Cup we włocławskiej Hali Mistrzów. Oznacza to, że ponownie w roli gospodarza wystąpi w niej Igor Milicić, od niedawna trener ekipy z Ostrowa, a przez poprzednich 5 lat szkoleniowiec Anwilu.