Shaq: Moja dominacja dała wam dzisiejszych wysokich

Wielu byłych środkowych stale marudzi i utrzymuje, że za ich czasów gra była lepsza. A Shaquille O’Neal twierdzi, że to właśnie jego dominacja dała nam dzisiejszych, wszechstronnych podkoszowych.

Shaquille O'Neal (Fot. Wikimedia Commons)
Shaquille O’Neal (Fot. Wikimedia Commons)

NBA, Euroliga, PLK – typuj wyniki i wygrywaj >>

Shaq był jednym z najbardziej dominujących środkowych, jakich widziała koszykówka. On sam określa siebie mianem największego dominatora w historii tej gry. Podobnie zresztą nazwał go chociażby Kobe Bryant dwa lata temu przy okazji włączenia byłego kolegi z drużyny w poczet Koszykarskiej Galerii Sławy. Zresztą nie tylko on.

Bo choć na listach najlepszych strzelców (9. miejsce – 28 596 pkt.) i zbierających (15. miejsce – 13 099 zb.) wszech czasów wyprzedzają go Kareem Abdul-Jabbar, Wilt Chamberlain czy Moses Malone, to miana największego, podkoszowego niszczyciela rzeczywiście trudno mu odmówić. Shaq aka Diesel aka Superman był uosobieniem siły, demolki i dominacji właśnie.

Jestem największym dominatorem w historii NBA. Wilt jest drugi. Kropka. Powiedział dr O’Neal, członek Galerii Sław – mówił z charakterystyczną dla siebie skromnością w niedawnej rozmowie z CBS Sports. Ale po chwili dodał: – Mówię to tylko z perspektywy wysokich. Ciężko jest porównywać Jordana i Shaqa czy Kobego i Shaqa. Musisz więc porównywać graczy podobnego typu. Kiedy przychodzi do centrów, jestem ja, Wilt i nie wiem, kogo można by umiejscowić za nami.

Od czasu, kiedy Shaq Attack siał spustoszenie na ligowych parkietach, sporo się jednak zmieniło. Centrzy zdecydowanie odeszli od stylu nastawionego na grę tyłem do kosza i walkę w polu trzech sekund. Teraz muszą i chcą robić znacznie więcej. Odchodzą coraz dalej od obręczy i dysponują coraz szerszym wachlarzem zagrań. Po rozciągających grę czwórkach nadeszła pora na piątki.

CZYTAJ TEŻ: Shaq Attack – jak naprawdę wejść z buta do NBA >>

I nie chodzi już nawet o możliwość postraszenia rzutem z tzw. łokcia czy dalszego półdystansu. Teraz w cenie zaczynają być duzi, którym nieobcy jest także rzut zza linii 7,24 metra. Shaq w całej swojej 19-letniej karierze oddał w sumie 22 takie rzuty i trafił tylko raz – 16 lutego 1996 roku.

Teraz w lidze mamy DeMarcusa Cousinsa, który w tym sezonie zalicza co mecz średnio 4,3 próby i trafia na 39-procentowej skuteczności. O 0,1 punktu procentowego lepszy jest z kolei 21-letni Karl Anthony-Towns, a debiutujący w lidze Joel Embiid przy mocno ograniczonym czasie gry trafił do tej pory 15 z 30 oddanych rzutów. A są przecież jeszcze Brook Lopez czy Marc Gasol.

Powszechnie panuje przekonanie, że to skutek samoczynnej ewolucji gry. Że wynika to z prostego założenia, iż trzy punkty to zawsze więcej niż dwa itd. O’Neal jednak, jak przy wielu innych okazjach, ma swoją własną teorię dotyczącą źródła omawianego zjawiska.

Uważam, że współcześni wysocy stanowią produkt ich środowiska. Widzieli przed sobą wielu graczy, którzy odchodzili dalej od kosza i rzucali z wyskoku – wyjaśniał 44-letni dziś trzykrotny MVP finałów. Oczywiście z myślą o sobie.

Bo gdy ja walczyłem z nimi wszystkimi pod obręczą i sprawiałem, że muszą rzucać z dalszej odległości, im wydawało się, że tym sposobem mogą mnie spowolnić. Zmuszając mnie do pilnowania ich, gdy odchodzili od kosza. Myślę, że dzieciaki teraz na to patrzą i próbują robić te same rzeczy – dodał Shaq.

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Mateusz Orlicki

POLECANE

tagi

Sportowo Legia przegrała oba mecze w swojej hali, ale tak naprawdę boleśniejszą porażkę poniosła na – jak się to ładnie zwykło określać – niwie organizacyjnej. Wraz z nią znów przegrała PLK i cała polska koszykówka jako taka. Zmowa milczenia (chyba) niemo zawarta pomiędzy władzami ligi, telewizji i klubu może nawet ograniczyć straty. Ale niesmak pozostanie.
26 / 05 / 2022 14:09

NBA

Luka Doncić będzie chciał spłatać figla i przedłużyć o chociażby jeszcze jeden mecz serię Mavs z Golden State Warriors, ale może po raz kolejny okazać się zbyt osamotniony. Początek meczu o godz. 3. Steph Curry i spółka trzecią kolejną serię będą chcieli zamknąć wygraną w Chase Center.
26 / 05 / 2022 22:58
Dziwna sprawa. Niby to Celtics dłużej czekają na tytuł i – jak zawsze – grają pod większą presję oczekiwań kibiców, ale to jednak Miami Heat znajdą się bardziej pod ścianą, gdy dziś w nocy o 2.30 czasu polskiego ruszy piąty mecz finałów Wschodu.
25 / 05 / 2022 19:28
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Łukasz Koszarek, zawodnik Legii, dyrektor w reprezentacji Polski, symbol ostatnich lat w polskiej koszykówce. Przed meczem 2. finału PLK rozmawia z Kamilem Chanasem i Radosławem Hyżym. Aktualne analizy i barwne historie – mocnych tekstów nie brakuje!
19 / 05 / 2022 10:17
Kamil Chanas i Radosław Hyży na gorąco omawiają dramatyczną serię półfinałową Czarni vs. Śląsk oraz zapowiadają wielki finał drużyn z Wrocławia i Warszawy. Jest też zaproszenie na grilla i imprezę dla wszystkich fanów naszego kultowego podcastu!
14 / 05 / 2022 17:59
Mecz skrajnie ofensywny, dla miłośników koszykówki zza oceanu akuratny. Rozstrzygnięty na korzyść gospodarzy kanonadą zza łuku w drugiej kwarcie. Alba w pierwszej serii play-off prowadzi z Bambergiem 1:0, po przekonującej wygranej 114:89.
14 / 05 / 2022 11:43
Zrobił to, na dodatek w wielkim stylu! W wieku 23 lat Luka Doncić po raz pierwszy w karierze wygrał w play-off mecz, gdy wygrać musiał, by jego drużyna nie zakończyła sezonu. Mavs ograli 113:86 Phoenix Suns. Siódmy mecz zapowiada się na ucztę.
13 / 05 / 2022 9:32
W Kołobrzegu uznano, że półfinał 1. ligi w tym sezonie to pozytywny wynik i krok w kierunku budowy zespołu, który awansuje do ekstraklasy. Energa Kotwica poinformowała oficjalne, że Rafał Frank będzie jej trenerem także przez dwa następne sezony.
26 / 05 / 2022 19:33
W świetnej formie w końcówce sezonu Bundesligi jest Michał Michalak, który niedawno powrócił do składu EWE Baskets Oldenburg. W piątkowym starciu z s. Oliver Würzburg został pierwszym w tym sezonie graczem w lidze niemieckiej, który zaliczył triple-double!
Legendarny serbski rozgrywający, a później trener. Zoran Sretenović w Polsce grał w Stali Ostrów, którą później też prowadził. Był również trenerem w Starogardzie Gdańskim i Koszalinie.