Show Marcina Gortata na zakończenie roku!

Share on facebook
Share on twitter

Pięć efektownych wsadów, w sumie 19 punktów, kolejna wygrana zespołu i wreszcie równy bilans 16-16 – MG13 i Washington Wizards nadejście Nowego Roku będą świętować w dobrych humorach.

To są buty gwiazd NBA – zobacz, w czym oni grają >>

Zwycięstwo 118:95 było dla Wizards trzecim z rzędu i siódmym w ostatnich dziewięciu meczach. W grudniu zespół ze stolicy osiągnął wynik 10-5 i po raz pierwszy w tym sezonie, który zaczął się od fatalnego bilansu 2-8, dobił do 50 proc. wygranych – koszykarze Scotta Brooksa mają 16-16 i są wreszcie w ósemce na Wschodzie NBA.

A Marcin Gortat może być także zadowolony z indywidualnego występu – przeciwko Nets zdobył 19 punktów oraz zaliczył 13 zbiórek, asystę, blok i przechwyt. Trafił 8 z 13 rzutów z gry, choć w większości nie były to rzuty, a wsady. M.in. tak efektowne, jak ten:

Co ciekawe, w poprzednich 31 spotkaniach tego sezonu Gortat miał kiepską skuteczność wsadów – z 17 prób udanie zakończył tylko 9. Jednak z Nets był w tym elemencie świetny, w drugiej połowie zaliczył pięć takich akcji.

Co jednak nie przeszkodziło Johnowi Wallowi z Polaka zażartować. – On do konkursu wsadów na Mecz Gwiazd? Nie, przecież ledwo przeskakuje przez książkę telefoniczną. Widzicie, jak odrywa się od ziemi? Ale dobrze, że dzisiaj miał tyle wsadów – śmiał się rozgrywający Wizards.

Gospodarzom generalnie było w piątek do śmiechu – pomimo faktu, że podkręcona kostka Bradleya Beala nie pozwoliła mu na występ z Nets, Wizards znaleźli strzelbę. Znakomite wejście z ławki miał Trey Burke, który zdobył swoje rekordowe w tym sezonie 27 punktów.

24-letni gracz trafił pierwsze siedem rzutów, do przerwy miał już 20 punktów na koncie. A Wall, który sam zaliczył 19 punktów i 14 asyst, znów się śmiał mówiąc po meczu, że w przerwie Wizards pozwolili siedzieć Burke’owi samemu w szatni, żeby nie zatracił perfekcyjnej skuteczności.

Gwiazdy NBA grają w takich butach >>

https://www.youtube.com/watch?v=y9YfkqyEDR4&feature=youtu.be&a

 

POLECANE

W Stargardzie szybko znaleziono zastępstwo dla Kamila Piechuckiego. Nowym trenerem PGE Spójni ma zostać Jacek Winnicki, który po 3. kolejce został zwolniony z BM Slam Stali Ostrów. To właśnie przeciwko swojemu byłem klubowi będzie debiutował.

tagi