Słaby preseason Lakers – czy jest się czego obawiać?

Share on facebook
Share on twitter
Sześć meczów i ani jednego zwycięstwa. Los Angeles Lakers przegrali wszystkie swoje pojedynki przedsezonowe i choć nowy sezon rozpoczną oczywiście „od zera”, to jednak tak słaba postawa drużyny Franka Vogela może budzić lekki niepokój.
LeBron James / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Już we wtorek 19 października Los Angeles Lakers jako jedna z czterech drużyn wezmą udział w otwarciu nowego sezonu NBA. Liga najpierw zaplanowała mecz między Milwaukee Bucks a Brooklyn Nets, a następnie w Mieście Aniołów zmierzą się ze sobą zawodnicy Lakers oraz Golden State Warriors. Wystartujemy więc pojedynkami wagi ciężkiej. 

Spore nadzieje robią sobie co do nowych rozgrywek właśnie w Los Angeles, przede wszystkim za sprawą mistrzowskich aspiracji Lakers – szczególnie ze zdrowymi LeBronem Jamesem oraz Anthonym Davisem, których latem wzmocnił Russell Westbrook. Sęk w tym, że mecze przedsezonowe pokazały, iż przed Lakers jeszcze długa droga, zanim będzie można myśleć o walce o tytuł.

LAL przegrali bowiem wszystkie sześć spotkań przedsezonowych – i to średnią różnicą 15 punktów! Oczywiście można wskazać tutaj choćby na fakt, że LeBron James rozegrał łącznie tylko 73 minuty na przestrzeni trzech meczów, bo w trzech pozostałych odpoczywał. Poza tym preseason rządzi się swoimi prawami i tutaj wyniki nie mają aż tak dużego znaczenia.

Wiedzą o tym dobrze m.in. tegoroczni mistrzowie, czyli Milwaukee Bucks, którzy przed startem mistrzowskiego sezonu 2020/21 także przegrali wszystkie swoje mecze przedsezonowe. Z drugiej strony, fanom Lakers przypomniał się preseason przed rozgrywkami 2012/13, kiedy to drużyna naszpikowana gwiazdami przegrała wszystkie osiem pojedynków przed sezonem.

Co było potem? Seria kontuzji, słaba forma i konflikty najważniejszych w zespole zawodników spowodowały, że Lakers mimo dodania do składu m.in. Dwighta Howarda czy Steve’a Nasha totalnie rozczarowali. Teraz nikt w Los Angeles o takim scenariuszu nie chce słyszeć, choć pierwsze mecze m.in. Russella Westbrooka w nowych barwach nie mogą napawać zbyt dużym optymizmem.

Wciąż należy jednak pamiętać, że to tylko preseason – we wtorek tak Lakers, jak i pozostałe 29 drużyn rozpocznie sezon z bilansem 0-0. Przed podopiecznymi trenera Franka Vogela już na początku ogromne jednak wyzwanie, czyli pojedynek z Warriors i Stephenem Currym. On akurat w meczach przedsezonowych pokazał wielką formę, w ostatnim sparingu zdobywając aż 41 oczek. 

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych rozgrywkach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.
2 / 12 / 2021 11:34

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych rozgrywkach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.
2 / 12 / 2021 11:34
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.