Śląsk Wrocław odradza się młodością

Share on facebook
Share on twitter

Drużyna, której średnia wieku koszykarzy z rotacji to 18,8 roku, ma w II lidze bilans 13-0. – Cel jest jeden – awans. Jak już gramy tak dobrze, to trzeba to wykorzystać – mówi Dominik Tomczyk, trener Śląska.

(fot. Facebook.com/wks.koszykowka)
(fot. Facebook.com/wks.koszykowka)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

W poniedziałek napisaliśmy o Decce Pelplin, która zadziwia bilansem 12-0 w grupie A. Ale jeszcze lepszy wynik, 13-0 i to w silniejszej grupie D, ma Śląsk Wrocław, który po upadku ekstraklasowej drużyny po raz drugi w XXI wieku chce się odbudować startując z dołu.

Na razie idzie mu to całkiem nieźle. W młodej ekipie jest kilku graczy, którzy mają doświadczenie z PLK czy I ligi, ale też jest to doświadczenie niewielkie w porównaniu np. z rywalami z Górnika Wałbrzych czy Stali Ostrów, które Śląsk w pierwszej rundzie ograł – Górnika 69:64 w Kosynierce, a Stal 74:72 w Ostrowie Wlkp.

Z Górnikiem i Stalą wygrywaliśmy już przed sezonem w sparingach. Wiadomo – turnieje to coś zupełnie innego niż liga, ale nie czuliśmy się słabsi od nich – mówi Dominik Tomczyk, który prowadzi zespół wspólnie z Jackiem Krzykałą.

Nie spodziewałem się jednak, że będzie aż tak dobrze, sezon zaczynaliśmy trochę w ciemno nie wiedząc, czym będą dysponowały i jaki poziom będą prezentowały inne drużyny. Wiedzieliśmy oczywiście, że kilka zespołów będzie groźne, ale to, że będziemy wszystko wygrywać i zajmiemy pozycję lidera, trochę nas zaskoczyło – przyznaje trener Śląska.

Z drugiej strony jest to w sumie wytłumaczalne, bo II liga jest jednak trochę amatorska i nie wszystkie drużyny trenują tak dużo, jak my i tę różnicę widać. My jesteśmy wytrenowani, nasi chłopcy naprawdę ciężko pracują, widzimy tego efekty.

Czołowymi postaciami Ślaska są 20-letni rzucający Wojciech Jakubiak (14,5 punktu na mecz), rok młodszy podkoszowy Aleksander Dziewa (14,3 punktu oraz 9,7 zbiórki) oraz 18-letni rozgrywający Jakub Musiał (13,2 punktu).

Ale nie zapominajmy o innych – zaznacza Tomczyk. – Bardzo ważnym graczem jest Mateusz Stawiak, którego w ostatnich trzech meczach zabrakło, bo leczył kontuzję, a my to mocno odczuliśmy. Bardzo liczyć możemy też na Maćka Krakowczyka – ta piątka to taki nasz trzon. Ale w ostatnich dwóch spotkaniach bardzo fajnie zagrał np. Sebastian Bożenko.

Naszą siłą jest jednak dość szeroki skład i to, że w każdym meczu możemy na kogoś liczyć, zawsze ktoś się otworzy. Forma u młodych graczy jest różna, raz górę, raz w dół, ale mamy tych kilku bardziej doświadczonych graczy i na nich możemy liczyć – dodaje trener Śląska myśląc o najstarszych Jakubiaku, Stawiaku i Krakowczyku, którzy urodzili się w 1996 roku. Reszta koszykarzy Tomczyka jest młodsza.

Te wygrane z Górnikiem i Stalą na pewno pokazały nam, że możemy wiele osiągnąć, zbudowały nas. Ale myślę, że z biegiem czasu ten zespół będzie grał jeszcze lepiej. To są młode chłopaki, oni robią ciągłe postępy, uczą się – liczymy, że za cztery miesiące będą lepsi indywidualnie i jako zespół.

Chcemy grać dalej dobrze, wygrywać mecze i zająć pierwsze miejsce w grupie, o które najpewniej powalczymy z Górnikiem – reszta zespołów chyba już nas nie dogoni. To pierwsze miejsce jest ważne, siła drugoligowych grup jest różna, lepiej mieć przewagę swojego boiska – kończy Tomczyk.

NBA, Euroliga, PLK – typuj wyniki i wygrywaj >>

ŁC

POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi