PRAISE THE WEAR

Śląsk zaczął z przytupem – doskonali Dziewa i Kulon

Śląsk zaczął z przytupem – doskonali Dziewa i Kulon

Wygrana FutureNet Śląska Wrocław z Polfarmeksem Kutno (87:77) wcale nie była spacerkiem. Inauguracyjny mecz 1 ligi we Wrocławiu to m.in. świetne występy Aleksandra Dziewy i Norberta Kulona.

Bartłomiej Pietras / fot. FutureNet Śląsk Wrocław

Back on the Court – najlepszy sprzęt na nowy sezon! >>

Śląsk zagrał bez Roberta Skibniewskiego, ale wrocławskiego weterana nie brakowało, ponieważ za dwóch rozgrywał – również coraz bardziej doświadczony (26 lat) – Norbert Kulon. W meczu zanotował 18 punktów oraz znakomite 16 asyst, wymusił też 8 przewinień.

Przede wszystkim jednak furorę pod koszami robił, niespełna 21-letni – Aleksander Dziewa, który zdobył 26 punktów na świetnej skuteczności z gry (11/16, 69%), miał też 11 zbiórek i 2 bloki. Jeśli regularnie będzie grał na takim poziomie, szybko powinien znaleźć się w PLK.

Niezły debiut zaliczył także inny podkoszowy Bartłomiej Pietras (ostatnio Asseco Gdynia), który w 21 minut na parkiecie zdobył 17 punktów, trafiając 7/9 z gry.

Choć gospodarze grali wąską rotacją (4 graczy powyżej 30 minut) Polfarmex nie zdołał odrobić strat w końcówce. Najskuteczniejszym graczem gości z Kutna był Michał Marek, z 21 punktami. W składzie brakowało jeszcze, przychodzącego z ekstraklasy, weterana Tomasza Andrzejewskiego.

Komplet wyników 1 ligi oraz tabelę znajdziesz TUTAJ >>

Back on the Court – najlepszy sprzęt na nowy sezon! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami