PRAISE THE WEAR

Śląsk znów jest groźny dla rywali. Start pokonany

Śląsk znów jest groźny dla rywali. Start pokonany

Czy dla Startu to już ostateczne pożegnanie z nadzieją na play-offy? Do ósmej w tabeli Legii lublinianie tracą aż 5 zwycięstw, choć rozegrali o 1 mecz więcej.
fot. Andrzej Romański / plk.pl

Wrocławianie długo liczyli, że mecz w Lublinie będzie pierwszym od dawna, podczas którego wystąpią w pełnym składzie, bez kontuzji. Co więcej, do drużyny dołączył Justin Bibbs, został nawet wpisany do protkołu, natomiast już przed rozpoczęciem starcia wiadomo było, że nie pojawi się na parkiecie. Z kolei trener Gronek nie miał do swojej dyspozycji Troy’a Barniesa.

W pierwszej kwarcie Start prezentował się naprawdę nieźle. Lublinianie świetnie, a przy tym błyskawicznie, przenosili się z obrony do ataku, czego efektem były liczne kontry. Już na początku doszło do dwóch większych pomyłek sędziowskich. Te były na tyle widoczne, że publicznie wypunktowali je nawet komentatorzy. Wśród mistrzów Polski za pierwsze akcje należy wyróżnić Artsioma Parakhouskiego, który bardzo pewnie czuł się w polu trzech sekund i skutecznie wykorzystywał swoje warunki fizyczne.

Dziesięć minut minęło, a Śląsk zaczął przejmować inicjatywę. Wyrównanie było jeszcze nawet w końcówce drugiej kwarty, jednak wtedy Start złapał ofensywną niemoc, co wykorzystywali rywale. Efekt? Seria 9:2 w wykonaniu gości na chwilę przed zejściem do szatni.

Po przerwie wrocławianie systematycznie zmniejszali zapał do gry wśród rywali. Przewaga robiła się coraz bardziej wyraźna, a morale wśród zawodników Startu spadały. Wśród mistrzów Polski znów widać było radość i chęć dzielenia się piłką. Zresztą, aż 30 (!) asyst w całym meczu dobitnie to potwierdza. Z kolei lublinianie podawali czasem wręcz wprost w ręce przeciwników, co kończyło się łatwymi punktami dla WKS-u. Finalnie Śląsk wygrał w Lublinie różnicą 30-tu oczek.

Warto, choćby w kilku zdaniach, wspomnieć o ligowym powrocie Jakuba Karolaka. 29-latka po raz ostatni w meczu Energa Basket Ligi widzieliśmy podczas zeszłorocznych ćwierćfinałów z Zastalem. Zawodnik Śląska potrzebował 16 minut, by trafić w rodzinnym Lublinie aż 3 trójki.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami