Śledzimy polskie talenty: W domu najlepiej

Share on facebook
Share on twitter

Mikołajki w Gdyni odbyły się już w miniony weekend, gdy Mikołaj Witliński bardzo dobrze zagrał w nerwowej końcówce i pomógł Asseco wygrać z PGE Turowem.

Mikołaj Witliński (Fot. YouTube)
Mikołaj Witliński (Fot. YouTube)

NBA, Euroliga, PLK – typuj wyniki i wygrywaj >>

Jeszcze trzy miesiące temu pytaliśmy, co jest nie tak z Mikołajem Witlińskim. Utalentowany skrzydłowy po nieudanych sezonach we Włocławku i Koszalinie podpisał kontrakt w swoim rodzinnym mieście – i na razie wychodzi na tym świetnie.

O ile w poprzednich meczach był najwyżej wyróżniającym się rezerwowym, którego można było chwalić za niezłą grę, to w niedzielę miał już znaczny udział w dużej niespodziance, jaką było pokonanie Turowa 76:68. Mikołaj zaczął mecz na ławce, jako zmiennik Romana Szymańskiego, ale w nerwowej końcówce to on w dużej mierze on przyczynił się do zwycięstwa.

Czwarta kwarta meczu w Gdyni, gospodarze przechodzą ogromny kryzys w ataku – nie mogą zdobyć punktów przez ponad 6 minut, a Turów ze stanu 45:54 zrywem 10:0 wychodzi na prowadzenie 55:54. Wówczas do gry wkracza duet Witliński – Przemysław Żołnierewicz.

Ten pierwszy przełamuje niemoc strzelecką swojego zespołu, trafiając z dystansu. A potem idzie za ciosem i w ostatnie 4 minuty rzuca 7 punktów oraz notuje 5 zbiórek blok – w całym meczu zalicza rekordowe w sezonie 16 punktów oraz 8 zbiórek.

Zaskakuje również Żołnierewicz, który w końcówce dokłada dwie kolejne trójki, a w całym meczu zdobywa 14 punktów. Dla niego cztery celne trójki w całym spotkaniu to wynik wyjątkowy – ostatni raz tyle razy z dystansu trafił ponad pół roku temu.

Witlińskiemu oraz kolegom udało się też ograniczyć Kirka Archibequa. Pośrednio skorzystał z tego Kacper Borowski (16 punktów, trzy trójki), który oddał aż 11 rzutów w meczu (średnia z sezonu: 4,0).

Poza tym warto odnotować dobry występ Patryka Wieczorka. 20-letni rozgrywający MKS Dąbrowa Górnicza też grał z zespołem we własnej hali i skorzystał z faktu, że jego drużyna szybko zbudowała przewagę w meczu z Treflem Sopot i na parkiecie spędził ponad 11 minut. Był widoczny – rzucił 7 punktów i zanotował 3 asysty.

Michał Świderski, @miswid, PolishHoops.pl

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>