PRAISE THE WEAR

Śledzimy polskie talenty: Rekordy nie do końca udane

Śledzimy polskie talenty: Rekordy nie do końca udane

Jakub Patoka i Jakub Garbacz zagrali nieźle, ale ich drużyny przegrały. Niezły weekend w dwóch ligach miał Maciej Bojanowski, zaskoczyli znów chłopaki z Poznania.

(Fot. Facebook.com/kingwilki)
(Fot. Facebook.com/kingwilki)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

W minionej kolejce PLK pod względem statystycznym u młodszych graczy rzuciły się w oczy dwie linijki – Jakub Patoka z Siarki Tarnobrzeg rzucił 12 punktów i rozdał 3 asysty w meczu z Treflem Sopot, a Jakub Garbacz (King Szczecin) zdobył 10 punktów i też miał 3 asysty w meczu z Rosą w rodzinnym Radomiu.

Dla obu 22-letnich zawodników były to rekordy sezonu, jednak obaj nie mogą być zadowoleni – ich drużyny przegrały w końcówkach z Treflem oraz Rosą.

W meczu w Sopocie swoją cegiełkę do trzeciego zwycięstwa sopocian w sezonie dołożył 19-letni Michał Kolenda – zdobył 8 punktów, dwa razy trafił za trzy punkty. Pochodzący z Ełku skrzydłowy zyskuje coraz większe zaufanie trenera Zorana Martica – w ostatnich trzech meczach spędzał na boisku średnio ponad 24 minuty.

Natomiast w Radomiu 13 minut na parkiecie przebywał Maciej Bojanowski – tyle mu wystarczyło, żeby zdobyć 6 punktów i 7 zbiórek. Dzień później 20-letni skrzydłowy zdobył 21 punktów w I lidze, w wygranym 93:85 meczu ACK UTH Rosy Radom z Astorią Bydgoszcz.

Na boiskach PLK znów pozytywne wrażenie zostawił po sobie Jakub Schenk. 22-letni rozgrywający Polpharmy w meczu z liderem z Torunia dostał 15 minut od trenera Mindaugasa Budzinauskasa i zanotował 6 punktów oraz 4 asysty – oba osiągnięcia są jego najlepszymi w sezonie.

I liga

Na zapleczu ekstraklasy znów dała znać o sobie młoda drużyna z Poznania. Basket Biofarm pokonał w Pruszkowie miejscowy Znicz 63:61, po raz kolejny dając pretekst do wymienienia ich w raporcie. Drużyna, w której poza Adamem Metelskim i Tomaszem Smorawińskim są gracze najwyżej 22-letni, wygrała już 4 z 9 spotkań.

18-letni Mikołaj Kurpisz zakończył mecz z 13 punktami na koncie. Filip Struski – a jakże – trafił ważną trójkę w końcówce (w sumie zdobył 15 punktów i 7 zbiórek), a Mateusz Bręk (14 punktów) w efektowny sposób zdobył zwycięskie punkty dla swojej drużyny.

O 21 punktach Bojanowskiego już wspominaliśmy, a warto dodać, że w meczu Rosy z Astorią błysnął także jego rówieśnik Szymon Szymański (17 punktów, 12 zbiórek, eval 29). To najlepszy od lat mecz pochodzącego z Rzeszowa silnego skrzydłowego (205 cm).

Michał Świderski, @miswid, PolishHoops.pl

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami