PRAISE THE WEAR

Spanoulis jak za wielkich lat – Real ograny w Pireusie (WIDEO)

Spanoulis jak za wielkich lat – Real ograny w Pireusie (WIDEO)

To była pierwsza porażka “Królewskich” w tym sezonie Euroligi. Dzięki doskonałemu występowi Vassilisa Spanoulisa, Olympiakos pokonał w Pireusie obrońców tytułu 88:83.

Vassilis Spanoulis (Fot. Wikimedia Commons)

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>

Real Madryt przyjechał do Grecji z bilansem 8-0, ale na gorącym terenie w Pireusie nigdy żadna przyjezdna drużyna nie była faworytem. Będący w dobrej formie Olympiakos wykorzystał osłabienie rywala (brak Sergio Llulla) i przełamał wspaniałą passą hiszpańskiej drużyny.

Wspaniały mecz zagrał legendarny już lider Olympiakosu Vassilis Spanoulis (36 lat, 193 cm.), który w 22 minuty zdobył 20 punktów, trafiając m.in. doskonałe 5/6 z dystansu. To także jego udziałem była celne trójka na 2.5 minuty przed końcem, która dała gospodarzom kluczowe prowadzenie 80:70. Na wideo poniżej zobaczycie, jak to wyglądało!

Świetny mecz zagrał również Nigel Williams – Goss. Były kolega Przemysława Karnowskiego z Gonzagi zdobył 23 punkty. W Realu najskuteczniejszy był Jaycee Carroll z 16 punktami, a Rudy Fernandez trafił 3/5 z dystansu. Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

Po tej porażce Real stracił pozycję lidera w tabeli Euroligi, jedyną niepokonaną drużyną jest teraz CSKA Moskwa. Olympiakos z bilansem 5-4 jest na ósmej pozycji.

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami