Sparingowa Estonia – rozstrzelali Albanię, przegrali z Cyprem

Share on facebook
Share on twitter

Rok temu wygrali jeden mecz na mistrzostwach Europy, po raz pierwszy od 1993 roku. Teraz są osłabieni, przegrali nawet sparing z Cyprem. Uwaga! Lubią rzucać za trzy, a jak im wpadnie…

Rain Veideman (Fot. FIBA Europe)
Rain Veideman (Fot. FIBA Europe)

Estonia będzie rywalem Polaków w 3. i 6. kolejce rozgrywek grupy D. 7 września zagramy z nią w Lublinie, a 17 września zakończymy eliminacje goszcząc w Tallinie. Estonia jest rywalem losowanym z drugiego koszyka, zatem teoretycznie najsilniejszym zespołem grupy oprócz Polaków.

W porównaniu z zeszłorocznym EuroBasketem Estończycy są jednak osłabieni – brakuje w nim skrzydłowego Gregora Arbeta, który był najlepszym strzelcem zespołu na ME, a w jedynym wygranym meczu, 78:71 z Ukrainą, rzucił 26 punktów. Nie ma też w składzie podkoszowego Janara Taltsa, który na EuroBaskecie był drugim strzelcem zespołu oraz solidnego Siima-Sandera Vene.

W składzie Estończyków jest 10 zawodników z ligi krajowej, dwóch gra w Szwecji. Trenerem jest Tiit Sokk, były bardzo dobry rozgrywający, który pod koniec lat 80. zdobywał z reprezentacją ZSRR medale igrzysk, mistrzostw świata i mistrzostw Europy, a potem grał m.in. w Panathinaikosie.

Wyniki:
Tallin: Estonia – Kosowo 74:64
Tallin: Estonia – Niemcy 66:71
Kluż-Napoka: Estonia – Rumunia 66:67
Kluż-Napoka: Estonia – Bułgaria 73:72
Kluż-Napoka: Estonia – Węgry 53:54
Nikozja: Estonia – Katar 84:40
Nikozja: Estonia – Albania 71:64
Nikozja: Estonia – Cypr 64:72
Tallin: Estonia – Ukraina 55:72
Tallin: Estonia – Izrael 69:76
Tallin: Estonia – Albania 102:49
Bilans: 5-6.

Jak widać, Estończycy przegrywali mecze ze średniakami (Niemcy, Ukraina, Izrael), pewnie ogrywali tylko słabeuszy (Kosowo, Albania, Katar), no i zaliczyli wpadkę z Cyprem. Sparingową, ale jednak. Na zakończenie przygotowań poprawili sobie humory tak, jak Polska – w ostatnim meczu wygrywając z Albanią 102:49.

Ten ostatni mecz potwierdził powszechną prawdę o drużynie Sokka – Estończycy lubią porzucać sobie za trzy. Zwykle oddają po około 30 rzutów w meczu, z celnością jest różnie. W przygotowaniach zdarzyło im się 2/20 z Ukrainą, ale też 15/33 we wspomnianą Albanią. Tu uwaga – w tym drugim meczu podkoszowy Reinar Hallik, którzy mierzy 208 cm wzrostu, miał 10/13 z dystansu! Czegoś takiego na pewno już nie powtórzy, ale trzeba na niego uważać.

Zwykle w drużynie Tiita Sokka najlepiej spisywał się jednak rzucający Rain Veideman z Kaleva Tallin – 25-letni rzucający wyróżniał się już na zeszłorocznym EuroBaskecie (10,0 punktu, 5,4 zbiórki oraz 4,0 asysty w meczu), w sparingach zwykle był czołowym strzelcem zespołu.

O sparingach Portugalii, naszego pierwszego rywala, czytaj TUTAJ.