Sparingowa Portugalia – 0-3 z Niemcami

Share on facebook
Share on twitter

Nasz pierwszy rywal w eliminacjach rozegrał dziewięć sparingów, wygrał trzy – z Wielką Brytanią, Węgrami oraz Holandią.

pilkaPortugalia do naszej grupy D losowana była z najniższego, czwartego koszyka, więc teoretycznie powinna być najsłabszym rywalem Polaków. Na dodatek jest pierwszym, koszykarze Mike’a Taylora będą ją podejmować 31 sierpnia we Włocławku.

Portugalczycy prowadzeni są przez trenera Mario Palmę – 66-letniego szkoleniowca, który na przełomie wieków odnosił sukcesy z Angolą w Afryce. Portugalczyk wywalczył z tą reprezentacją cztery medale na AfroBasketach 1999, 2001, 2003 i 2005. W 2007 roku, jako trener Jordanii, zdobył brąz w mistrzostwach Azji i zakwalifikował się do mistrzostw świata. W Turcji jego zespół przegrał wszystkie pięć spotkań, ale wysoko, 69:112, tylko z Serbią.

W tym roku Portugalia Palmy rozegrała dziewięć sparingów, w których dość łatwo zarysować podział między lepszymi meczami z europejskimi słabeuszami, do których zalicza się także Portugalia oraz spotkaniami ze średniakami, którzy występowali na choćby zeszłorocznym EuroBaskecie.

Wyniki:
Lasko: Portugalia – Gruzja 71:90
Celje: Portugalia – Słowenia 51:67
Celje: Portugalia – Bośnia i Hercegowina 78:83
Coimbra: Portugalia – Niemcy 74:79
Coimbra: Portugalia – Wielka Brytania 72:68
Setubal: Portugalia – Węgry 80:56
Setubal: Portugalia – Holandia 71:70
Rotenburg: Portugalia – Niemcy 54:72
Giessen: Portugalia – Niemcy 58:93
Bilans: 3-6.

W zespole Portugalii wyróżniali się najczęściej skrzydłowy Joao Betinho Gomes, który dwa ostatnie lata spędził w lidze ACB, w MoraBanc Andora, rzucający FC Porto Jose Silva, a także inny obwodowy Joao Guerreiro z klubu Vitoria S.C. W lidze portugalskiej gra zresztą zdecydowana większość koszykarzy Mario Palmy.

Na EuroBaskecie Portugalczycy w XXI wieku grali dwukrotnie – w 2007 roku w Hiszpanii udało im się wygrać dwa mecze (z Łotwą i Izraelem), w 2011 na Litwie przegrali wszystkie pięć spotkań (m.in. 73:81 z Polską). Wcześniej graliśmy z nimi o punkty w eliminacjach do imprezy na Litwie – w Bydgoszczy pewnie wygraliśmy 86:64, ale w Coimbrze drużyna Igora Griszczuka sensacyjnie przegrała 84:85 po dogrywce.