PRAISE THE WEAR

Spójnia buduje – Kacper Młynarski jeszcze 2 lata

Spójnia buduje – Kacper Młynarski jeszcze 2 lata

Niedługo po ogłoszeniu kontraktu Daniela Szymkiewicza, klub ze Stargardu podał kolejną, dobrą dla swoich kibiców wiadomość. Kacper Młynarski będzie zawodnikiem PGE Spójni także przez kolejne 2 sezony.
Kacper Młynarski / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Kacper Młynarski (29 lat, 202 cm) podpisał nową umowę z PGE Spójnią Stargard – na dwa najbliższe sezony Energa Basket Ligi. W minionych rozgrywkach zdobywał średnio 9,2 punktu, 4,1 zbiórki i 1,4 asysty na mecz, trafiał solidne 37.8 % rzutów za 3 punkty. W ostatnim czasie zrobił postępy także w obronie, o czym pisaliśmy w naszym artykule TUTAJ >>

Silny skrzydłowy gra w ekipie ze Stargardu od 2019 roku. W przeszłości Młynarski grał w zespołach z Rzeszowa, Gdyni (rezerwy Asseco Prokomu i Start), Łańcuta, Tarnobrzega, Włocławka, Koszalina i Starogardu Gdańskiego.

Młynarski po zakończeniu sezonu PLK uczestniczył w przygotowaniach i zgrupowaniach kadry 3×3, ale ostatecznie nie pojechał z reprezentacją na turniej kwalifikacyjnych do Grazu.

PGE Spójnia ruszyła zatem z budową składu na sezon 2020/21. W ekipie trenera Marka Łukomskiego, poza Kacprem są już także Tomasz Śnieg oraz Daniel Szymkiewicz. Jak wiadomo, nie będzie już Filipa Matczaka, który przeszedł do Kinga Szczecin.

Transfery, nazwiska, składy – sezon 2021/22 w PLK – wszystko jest TUTAJ >>

RW

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami