Spójnia lepsza od Legii – Tomasz Śnieg na zwycięstwo

Spójnia lepsza od Legii – Tomasz Śnieg na zwycięstwo

Share on facebook
Share on twitter
Legia przez całe spotkanie goniła, świetnie grał Michał Michalak (25 punktów), ale to PGE Spójnia ostatecznie wygrała 71:69. Decydującą akcję przeprowadził Tomasz Śnieg, zdobywca 12 punktów
Tomasz Śnieg/fot. Tadeusz Surma/PGE Spójnia

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Początek spotkanie w ataku, w wykonaniu przede wszystkim Legii był po prostu fatalny. Mnożyły się straty i niecelne rzuty. PGE Spójnia nie miała więc problemu by odskoczyć na kilka punktów przewagi, którą udało się w dużej mierze wypracować dzięki dobrej grze Jokubasa Gintvainisa, o którym w ostatnich tygodniach mówiło się, że niedługo z zespołem się pożegna.

Źle ten mecz rozpoczął Michał Michalak, ale jak tylko trafił pierwszą trójkę, tak już potem rozkręcił się w ataku (13 punktów w pierwszej połowie) i Legia po chwili wyszła na prowadzenie. Dobrą zmianę zaliczył także Filip Matczak, który jednak okropnie pudłował z dystansu (0/5 do przerwy).

W drugiej kwarcie do głosu doszedł z kolei strzelec PGE Spójni, czyli Ray Cowels. M.in. dzięki jego trafieniom gospodarze ponownie prowadzili. Legia próbowała wykorzystać w ataku pozycyjnym Milana Milovanovicia, jednak Serb nie zawsze potrafił zagrać skutecznie i do przerwy zespół z Warszawy przegrywał 31:35.

W drugiej połowie stargardzianie dużo mocniej skupili się w defensywie na Michalaku, jednak ten sprytnie potrafił uciekać z podwojeń podaniami i kolejnymi rozrzuceniami do wolnych partnerów karcił obronę PGE Spójni. Gdyby tylko jego koledzy trafiali, Legia mogłaby wyjść na prowadzenie, a tak gospodarze wciąż prowadzili kilkoma punktami.

Nieco z początku zardzewiały, bez rytmu, był Kacper Młynarski, który wrócił w tym meczu po kontuzji, jednak kiedy wreszcie przełamał się celnym rzutem z dystansu, to i w obronie zaczął robic różnicę. Przed końcem trzeciej kwarty kolejną trójkę trafił także Cowels i PGE Spójnia prowadziła już 55:46.

Szarpał jeszcze Michalak (25 punktów), ale to zryw Filipa Matczaka – przechwyty, 2+1, trójka, sprawiły, że Legia na 2 minuty przed końcem przegrywała już tylko 2 punktami, a zaraz potem był remis.

W kluczowym momencie z jednej strony akcje przeprowadzał Michalak, a z drugiej Tomasz Śnieg. To właśnie po punktach rozgrywającego PGE Spójni na 2 sekundy przed końcem stargardzianie wyszli na prowadzenie 71:69. Michalak w kluczowej akcji przestrzelił i Legia tym samym przegrała kolejna zaciętą końcówkę w tym sezonie.

Pełne statystyki znajdziesz TUTAJ.

GS

POLECANE

tagi

„Wstań, unieś głowę, wsłuchaj się w słowa. Pieśni o Małym Rycerzu”. Pieśń znana z hal siatkarskich już niedługo może zagościć na meczach Śląska Wrocław. I to nie w chwilach słabości, ale w uznaniu dla pracy trenera Olivera Vidina. Pod jego wodzą drużyna 17-krotnego mistrza Polski wygrała 6 z 9 spotkań i jest na dobrej drodze, aby awansować do fazy play-off.
27 / 01 / 2020 18:33

NBA

Właściwy ruch, oznaka szacunku i szansa, aby należycie przygotować pożegnanie. NBA oficjalnie przełożyła wtorkowe starcie między Los Angeles Lakers a Los Angeles Clippers z powodu tragicznej śmierci Kobe Bryanta, który zginął w katastrofie helikoptera w niedzielę.
28 / 01 / 2020 0:22
Niezwykły filmik zapada w pamięć równie mocno, jak i urywki z grą Kobego w NBA. Za kilkuminutowe arcydzieło “Dear Basketball” koszykarz został w 2018 roku uhonorowany Oscarem. Warto zobaczyć to wideo w całości!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Do pierwszego spotkania eliminacyjnego z Izraelem został już niecały miesiąc, ale nie wszyscy kadrowicze z mundialu są w optymalnej formie. To idealna okazja do wprowadzenia do reprezentacji nowych graczy jak Jarosław Zyskowski czy Aleksander Dziewa, którzy w lidze spisują się świetnie.
22 / 01 / 2020 20:24