PRAISE THE WEAR

Spójnia pokonała Legię i przeskoczyła ją w tabeli!

Spójnia pokonała Legię i przeskoczyła ją w tabeli!

Świetny Billy Garrett to za mało. PGE Spójnia pewnie wygrała u siebie z "Legionistami", notując piąte zwycięstwo z rzędu. Kto zatrzyma rozpędzoną ekipę ze Stargardu?
fot. Marcin Bodziachowski / legiakosz.com

Seria Spójni trwa w najlepsze! Podopieczni Sebastiana Machowskiego przed momentem pokonali wicemistrzów Polski 97:80. Duży w tym udział Cortney’a Fortsona, który już niejednokrotnie w tym sezonie udowadniał swoją koszykarską jakość. W piątek zrobił to ponownie.

Już początek starcia okazał się lepszy dla gospodarzy. Ci pod koniec pierwszej kwarty ponownie próbowali swojego szczęścia z dystansu. I choć rzut Penavy był niecelny, a licznik Spójni zatrzymał się na trzech trafionych trójkach, to przewaga stargardzian i tak wynosiła 6 oczek. W kolejnych minutach obie ekipy jeszcze bardziej wymieniały się uprzejmościami w ataku. Łącznie zdobyły w drugiej części meczu aż 58 punktów! Spójnia pozwoliła “Legionistom” na sporo prób zza łuku, a i tak powiększyła swoje prowadzenie. Po 20 minutach gospodarze wygrywali 55:47.

Przerwa po pierwszej połowie często działa motywująco na ekipę, która w danym momencie musi gonić wynik. Tym razem było inaczej. Jeszcze bardziej w ataku rozszalał się fenomenalny tego dnia Courtney Fortson. Amerykanin w trzy kwarty zdobył łącznie 26 oczek! Statystyki dobitnie pokazują, że gdy 34-latek był na parkiecie, jego zespół grał lepiej. Przed rozpoczęciem czwartej kwarty drużyny dzieliło 16 punktów. Jak się okazało – różnica jeszcze minimalnie się powiększyła, bowiem Spójnia wygrała także ostatni fragment spotkania, wygrywając finalnie wszystkie kwarty, a zarazem cały mecz – 97:80.

Courtney Fortson był w piątkowy wieczór wręcz nie do zatrzymania. Rozgrywający Spójni ostatecznie zdobył 30 punktów, 5 zbiórek oraz 9 asyst. Niewiele zabrakło, a osiągnąłby kolejne double-double. Ta sztuka udała się Barretowi Bensonowi (16 pkt, 10 zb.), który w Stargardzie prędko zastąpił Shawna Jonesa.

A Legia? Legia miała w swoim składzie m.in. Billy’ego Garretta, który w piątek zaliczył prawdopodobnie najlepszy dotychczasowy występ w barwach Legii. Nie próżnował również Kyle Vinales – 11 oczek, 10 zbiórek. Rozgrywającemu mocno brakowało jednak skuteczności z dystansu. Dla Legii nie był to zły występ. Wicemistrzowie Polski pokonali rywali zarówno w liczbie asyst, jak i celności za trzy. Mimo tego ze Stargardu wracają z tylko jednym punktem do tabeli.

Kolejna wygrana Spójni sprawiła, że ta wskoczyła na 5. miejsce w tabeli. Jeszcze przed chwilą znajdowała się na nim Legia, a więc można powiedzieć, że zespoły wymieniły się pozycjami. Dla drużyny ze Stargardu było to już piąte zwycięstwo z rzędu, z kolei dla “Legionistów” – druga kolejna przegrana.

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami