Spójnia wreszcie wygrywa – Dąbrowa bez ataku

Share on facebook
Share on twitter
Ten mecz PGE Spójnia już po prostu musiała wygrać i wreszcie faktycznie się udało. Zespół Jacka Winnickiego pokonał MKS Dąbrowa 62:57, notując 2 zwycięstwo w sezonie.
Tomasz Śnieg / fot. Tadeusz Surma, PGE Spójnia Stargard

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Obie drużyny w tym sezonie póki co zawodziły i zwycięstwo w tym spotkaniu było dla obu absolutną koniecznością. Lepiej zaczęli jednak gospodarze, którzy napędzani przez Ricky’ego Tarranta (18 pkt. w meczu) dość szybko wyszli na kilkupunktowe prowadzenie.

MKS z kolei starał się dostarczać piłkę do swojego lidera, Sachy Killeya-Jonesa. Brytyjczyk był jednak w pierwszej kwarcie jedyną sprawdzoną opcją w ataku – kiedy on był odcięty, dąbrowianie nie mieli pomysłu jak sforsować defensywę Spójni.

Ekipa prowadzona przez trenera Jacka Winnickiego za to spokojnie szukała swoich szans na punkty, a każdy gracz wchodzący z ławki był w stanie wnieść na parkiet coś pozytywnego. Dobrze spisywał się także Bayle Steele, który do przerwy miał 7 punktów i 7 zbiórek.

Przewaga gospodarzy sięgnęła już 18 punktów, ale MKS przez przerwą zdołał się jeszcze odgryźć. Dąbrowianie dużo zbierali w ataku i to właśnie przewaga na deskach i kilka ponowień pozwoliło im nieco podreperować swój dorobek punktowy. Po 20 minutach Spójnia prowadziła 43:28.

Ofensywny koszmar nie opuszczał dąbrowian także po przerwie. Stargardzianie byli ruchliwi w obronie, grali twardo, z czym ewidentnie nie radzili sobie goście. W ataku za przypomniał o sobie Ray Cowels, który nie tylko był aktywny na dystansie, ale często także można go było zobaczyć bliżej obręczy.

Nadzieją dla MKS-u było przebudzenie Lee Moore’a. Amerykanin kilkoma szalonymi akcjami rozerwał obronę rywali i zdobył punkty. Brakowało jednak wsparcia (niewidoczny Andy Mazurczak i Michał Nowakowski), a pogoń za Spójnią hamowały też niepotrzebne rzuty liderów i wynik stał w trzeciej kwarcie w miejscu.

Przełomem mógł być przełom trzeciej i czwartej kwarty. MKS w szybkim ataku zdobył kilka oczek z rzędu i trafił do Spójni już „tylko” 8 punktów. Gospodarze szybko jednak odpowiedzi szybką trójką i udanymi akcjami bliżej kosza Omariego Gudula. Trener Winnicki zdawał się mieć kontrolę nad tym spotkaniem i bardzo dobrze wiedział, jak wybić z rytmu ekipę gości.

Spójnia ostatecznie wygrała 82:67 i zanotowała drugie zwycięstwo w sezonie. MKS za to nadal czeka na swoją pierwszą wygraną – to już 0-6.

GS

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Chorwat Marko Ramljak (27 lat, 201 cm) jest bliski podpisania kontraktu z Polskim Cukrem Toruń – udało nam się potwierdzic. Występujący na obu pozycjach skrzydłowego koszykarz jest bratem Ivana Ramljaka, czołowego zawodnika Śląska Wrocław.
17 / 01 / 2021 12:04

NBA

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Nie tylko Anwil Włocławek, ale także Arged BM Slam Stal Ostrów rozegra fazę grupową Fiba Europe Cup we włocławskiej Hali Mistrzów. Oznacza to, że ponownie w roli gospodarza wystąpi w niej Igor Milicić, od niedawna trener ekipy z Ostrowa, a przez poprzednich 5 lat szkoleniowiec Anwilu.