Stabilna wataha – King buduje dalej

Share on facebook
Share on twitter

Po udanym sezonie, zakończonym awanse do playoff, zespół ze Szczecina wreszcie nie przeżywa wakacyjnej rewolucji. Budowanie składu zaczęto od sprawdzonych graczy, którzy pomogą utrzymać charakter zespołu.

Łukasz Diduszk / fot. A Romański, plk.pl

Wielka obniżka – nie przegap rewelacyjnych cen w Sklepie Koszykarza! >>

W swoim pierwszym sezonie pracy w Szczecinie litewski trener Mindaugas Budzinauskas stworzył solidną drużynę walczaków, która zajęła 7. miejsce w rundzie zasadniczej, dzięki udanemu finiszowi awansując do playoff. Stal w ćwierćfinale okazała się wyraźnie silniejszym rywalem, ale „Wilki” nie oddawały meczów bez walki.

Pierwszy ruchy z ostatnich dni i tygodni pokazują, że w Szczecinie – po kilku latach ciągłych zmian – wreszcie jest dążenie do stabilizacji. Zaczęto od przedłużenie współpracy z samym Budzinauskasem, tradycyjnie dołączając, cenionego w Szczecinie, asystenta Łukasza Bielę.

Również jeszcze maju podpisano kolejną umową z Martynasem Paliukenasem, litewskim obwodowym, który zrobił furorę w minionym sezonie PLK, notując zauważalne postępy i zasłużenie zgarniając nagrodę dla najlepszego obrońcy ligi. W 34 meczach spędzał średnio 24 minuty. W tym czasie notował 8 punktów, 3 asysty, 3 zbiórki i 2 przechwyty na mecz i drużynie dawał więcej, niż sugerują to statystyki. I wciąż jest to gracz (rocznik 1993), który może robić dalsze postępy, zwłaszcza jeśli chodzi o rzut.

W ostatnich dniach, King przedłużył też współpracę z kolejnym graczem, który z trenerem Budzinasukasem przywędrował z Polpharmy. Łukasz Diduszko to także ważny element tych „walczących” Wilków – Zawsze daje z siebie wszystko. Walczy w każdej minucie i każdej sekundzie spędzonej na parkiecie. Szybko się zaadaptował do naszego zespołu i przez cały sezon był bardzo ważnym zawodnikiem Kinga Szczecin. To bardzo dobry człowiek, świetny walczak i zawodnik – mówi Mindaugas Budzinauskas, trener Kinga Szczecin.

King przedłużył też umowę z kapitanem zespołu Maciejem Majcherkiem, którego rola na boisku nie jest może duża, ale ten grający symbol klubu, od prawie 2 dekad związany ze szczecińską koszykówką, na pewno przyda się jako osoba współodpowiedzialna za atmosferę w szatni.

Wiadomo, że klub chciałby utrzymać Pawła Kikowskiego i wiadomo, że nie będzie to takie proste, polscy gracze na poziomie nie narzekają na brak ofert od konkurencyjnych. Szanse jednak na pewno są, „Kiko” z różnych powodów lubi grać i mieszkać w Szczecinie. King chciałby również zatrzymać Darrella Harrisa, który wyraźnie odżył w drugiej połowie sezonu.

Do końca budowy składu daleko i brakuje jeszcze szeregu kluczowych graczy, ale wszystko wskazuje na to, że w Szczecinie kontynuują pracę na racjonalnych zasadach. Powinny być z tego efekty na boisku.

RW

Wielka obniżka – nie przegap rewelacyjnych cen w Sklepie Koszykarza! >>




NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Bardzo doświadczony w PLK zawodnik od dłuższego czasu mocno pożądany przez kluby pierwszej ligi. Teraz okazuje się, że skrzydłowy rzeczywiście znalazł sobie nową drużynę – to WKK Wrocław. Tam właśnie Artur Mielczarek ma zamiar dokończyć trwające rozgrywki.
14 / 01 / 2022 18:51