REDAKCJA

Stal cudzoziemska – co z Polakami?

Stal cudzoziemska – co z Polakami?

Głośne nazwiska i imponujące CV - transfery zagranicznych graczy natychmiast uczyniły ze Stali jednego z głównych kandydatów do walki o medale. Przy polskim składzie zespołu z Ostrowa pojawia się jednak pewien znak zapytania - pisze Marcin Gebel.
Trener Majewski i jego zawodnicy / fot. Arged BMSLAM Stal Ostrów Wlkp.

PZBUK – kursy i transmisje meczów NBA! >>

Trener dobrym strażakiem

James Florence, Josip Sobin oraz ex gracze mocnych klubów europejskich, czyli Taurean Green i Victor Rudd. Arged BM Slam Stal tymi właśnie transferami wywołał najwięcej hałasu w okresie ogórkowym, momentalnie stając się jednym z głównych kandydatów do gry o medale w sezonie 2020/21 Energa Basket Ligi. 

Żeby pochylić się nad składem zespołu z Ostrowa Wielkopolskiego, trzeba rozpocząć od osoby trenera Łukasza Majewskiego, który w okresie transferowym zdecydował się pójść całkowicie inną drogą niż rok wcześniej jego poprzednik – Jacek Winnicki. Ten podpisując umowę z BM Slam Stalą postawił na koszykarzy anonimowych w Europie i takich, którzy mają sobie i innym coś do udowodnienia w Polsce. Wyszło jak wyszło – Winnickiego już po trzech ligowych meczach nie było w Ostrowie.

Majewski mógł sobie pozwolić na ściągnięcie klasowych koszykarzy, zdobywając zaufanie właścicieli klubu, przejmując zespół po Winnickim. Trener debiutant doskonale sprawdził się w roli strażaka, ratując sezon po katastrofalnym starcie.

W Ostrowie Wielkopolskim byliśmy także świadkami „pospolitego ruszenia” sponsorów, którzy w czasie pandemii nie szczędzili na klub. Stąd m.in. powrót firmy Arged do nazwy zespołu.

Florence numerem 1

Kluczowym koszykarzem w nowym rozdaniu jest bez dwóch zdań James Florence, były MVP finałów oraz sezonu zasadniczego PLK, od którego Majewski rozpoczął budowę zespołu. Jimmy był kuszony przez Stal od samego początku jego przygody z Polską. Wcześniej widział go w swoim zespole Emil Rajković (miał go w Astanie w zeszłym sezonie), teraz postawił na niego Majewski. 

Dlaczego Ostrów? Działacze Stali rozmawiali ze mną już w trakcie mojego pierwszego sezonu w Stelmecie Zielona Góra. Już wtedy byłem blisko przenosin tutaj. Przed tym sezonem trener zadzwonił do mnie dość wcześnie, przedstawiając ofertę. Dla zawodnika to chyba jeden z najważniejszych argumentów przy podpisywaniu kontraktu, świadomość że klub cię potrzebuje i chce. Cieszę się z kolejnego powrotu do waszego kraju. Polska przez te ostatnie lata stała się moim drugim domem – mówił zaraz po przyjeździe do Ostrowa Florence.

I kiedy udało podpisać się dwuletni kontrakt, można było przejść do dalszej ofensywy. Stąd kontrakty Josipa Sobina, Chrisa Smitha i Taureana Greena.

I jeśli wybór Chorwata wydaje się doskonałym ruchem, to ściągnięcie Greena – zawodnika o podobnej charakterystyce, co Florence, może wydawać się nieco ryzykowny. Z jednej strony Majewski zdecydował się na pewną opcję w ataku, której najbardziej brakowało mu w poprzednim sezonie, z drugiej oddaje swój zespół w ręce dwóch amerykańskich koszykarzy, zawsze występujących w pierwszoplanowych rolach. 

Dodając do tego grającego na pozycjach 2-3 Chrisa Smitha, lubiącego sobie rzucić, ci bardziej złośliwi zaczęli pytać – czy jedna piłka to nie za mało jeśli chodzi o ofensywę Stali?

Puchary dały Kinga

Budowaliśmy ten zespół krok po kroku. Jeden był następstwem kolejnego. Kiedy podpisaliśmy Jamesa Florence’a, już wiedziałem jakiego szukać gracza na „dwójkę”. Wtedy pojawiła się możliwość zakontraktowania Taureana Greena. Jest jeszcze Chris Smith, Kuba Garbacz, Szymon Ryżek i Marcin Dymała. Czy będzie za ciasno na obwodzie? Nie sądzę, każdy z tych graczy może rozegrać piłkę, ale też swobodnie przejść na dwójkę i zdobywać punkty. Sporo uwagi poświęciłem także temu, żeby poznać tych graczy mentalnie. Mam nadzieję, że dzięki temu będą się doskonale uzupełniać – wyjaśniał na jednym z pierwszych treningów Łukasz Majewski.

Kiedy trener Stali miał już kręgosłup nowej drużyny, rozpoczęły się poszukiwania uzupełnienia dla Josipa Sobina. Opcji było kilka. Ostatecznie postawiono na równie sprawdzone nazwiska. Victor Rudd to koszykarz, któremu trudno będzie dorównać patrząc przez pryzmat jego CV. Rzadko zdarza się, żeby do Polski trafiali zawodnicy z przeszłością w CSKA Moskwa i Maccabi Tel Aviv. Nawet jeśli jego ostatni sezon w Niemczech do oszałamiających już nie należał.

Ostatnim ruchem był kolejny powrót do Ostrowa Wielkopolskiego Shawna Kinga. I tutaj klub miał komfort negocjując warunki kontraktowe z 38-letnim specjalistą od zbiórek. King mógł trenować z zespołem ponieważ od pewnego czasu związany jest z ostrowianką i spędza w Polsce niemal każdą wolną chwilę. Podpisanie umowy nastąpiło jednak dopiero wtedy, kiedy faktem stała się gra Stali w FIBA Europe Cup – automatycznie otwierająca furtkę dla szóstego gracza zagranicznego.

Polski znak zapytania

Wcześniej klub szukał na tę pozycję zawodników polskich. I tutaj znów odnowiono kontakt ze starymi znajomymi. Kontrakt na stole miał już Adam Łapeta, który ostatecznie nie przystał na warunki Stali, następnie dużo telefonów z Ostrowa Wielkopolskiego odbierał Szymon Szewczyk. Skończyło się jak w przypadku Łapety. Nie jest także tajemnicą, że trener Majewski widział w swoim zespole Artura Mielczarka, który ostatecznie wybrał Anwil.

W tym momencie piękna wizja zespołu kompletnego zaczyna się nieco psuć. Jakub Garbacz i Jarosław Mokros to koszykarze ograni w PLK, którzy wcześniej jednak nie robili różnicy w zespołach z czołówki, a przecież do takiego miana aspirują w tym sezonie Stalowcy.

Obaj mogą mieć także poczucie, że po ostatnim nie do końca udanym sezonie, klub miał już pomysł jak ich zastąpić. Dwuletnich kontraktów w czasie pandemii jednak nie udało się rozwiązać. 

Największy znak zapytania pojawia się właśnie przy polskim składzie Arged BM Slam Stali. Trudno bowiem doszukiwać się zespołów, które w ostatnich latach grały o tytuł, nie mając na ławce rodzimej solidności. W przypadku innych drużyn, mało skuteczny był także model w głównej mierze oparty na koszykarzach amerykańskich. Trener Majewski jednak wydaje się świadomy swoich wyborów. Wyjdzie w praniu.

Marcin Gebel

Transfery, nazwiska, składy – wszystkie drużyny sezonu 2020/21 w PLK – TUTAJ >>

POLECANE

tagi

Przed nami dwa spotkania. W Stargardzie PGE Spójnia zagra z ekipą ze Słupska, a w Bydgoszczy Enea Abramczyk Astoria będzie chciała sprawić niespodziankę w starciu z mistrzami Polski.
26 / 11 / 2022 16:48

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Przed nami kolejne zmagania zespołów Energa Basket Ligi Kobiet w rozgrywkach FIBA Eurocup Women oraz FIBA Women Euroleague. Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja naszych zespołów w poszczególnych rozgrywkach.