PRAISE THE WEAR

Stal gospodarzem turnieju finałowego ENBL

Stal gospodarzem turnieju finałowego ENBL

Za moment miną dwa lata od słynnej "bańki" w Ostrowie Wielkopolskim. Uspokajamy - zbliżająca się impreza będzie miała niewiele wspólnego z tamtym wydarzeniem.
fot. Andrzej Romański / plk.pl

Do końca rozgrywek ENBL już bliżej niż dalej. W walce o mistrzowski tytuł pozostały tylko cztery zespoły, z czego aż 3 z Polski – King Szczecin, Polski Cukier Start Lublin oraz BM Stal Ostrów Wielkopolski. I to właśnie ta ostatnia ekipa za kilka tygodni będzie miała przewagę własnego parkietu.

Informacja została oficjalnie ogłoszona w czwartkowe popołudnie. Skład półfinałów był już znany, czekaliśmy tylko na decyzję o tym, kto zorganizuje najważniejszą cześć rozgrywek. Wiemy już, że areną dwudniowej imprezy będzie hala w Ostrowie Wielkopolskim.

Aby mecze nie kolidowały z rywalizacją w Energa Basket Lidze, wydarzenie odbędzie się niemalże w połowie tygodnia, bo we wtorek i środę – konkretnie 11 i 12 kwietnia. Pierwszy dzień to dwa półfinały. O 16:00 King Szczecin zagra z litewskim BC Wolves, z kolei o 19:00 gospodarze zmierzą się z Polskim Cukrem Startem Lublin.

Jeszcze większe emocje powinny towarzyszyć środowym starciom. Mecze ponownie zaplanowano na 16:00 oraz 19:00 – najpierw na parkiet wybiegną przegrani obu półfinałów, z kolei wieczorem poznamy najlepszą drużynę całych rozgrywek.

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami