Stal gromi pierwszoligowe Miasto Szkła

Share on facebook
Share on twitter

Zespół BM Slam Stali Ostrów już od pierwszych minut nie pozostawił złudzeń gościom z Krosna i zaliczył bezdyskusyjne zwycięstwo 94:60. Najlepszym strzelcem był Shawn King, który zanotował double-double, 23 punkty i 12 zbiórek.

Shawn King (fot. Jakub Janecki, bmslamstal.pl)

MID SEASON Sale – najlepszy moment na koszykarskie zakupy! >>

Już w pierwszej kwarcie Stali udało się wypracować dwucyfrową przewagę. Błyszczał Mike Scott, który już po pierwszych 10 minutach miał na koncie 14 punktów. Goście nie potrafili rozbić obrony drużyny prowadzonej przez Wojciecha Kamińskiego i nie było widać, by mieli na to pomysł – ich atak w dużym stopniu opierał się na wesołym rzucaniu z dystansu Amerykanów.

Dobrą zmianę dał Daniel Szymkiewicz, który rozpoczął drugą kwartę od agresywnej obrony i atakowania obręczy. To kolejny mecz „Szymka”, w którym widać u niego dużą chęć do gry i koncentrację, co przekłada się na najwyższych +/- w drużynie po 3 spotkaniach.

W drużynie z Krosna do głosu doszli do głosu Polacy i to punkty Macieja Bojanowskiego, czy Filipa Puta pozwoliły zachować gościom twarz w pierwszej połowie. Do przerwy było 49:31 dla gospodarzy.

Trzecia i czwarta kwarta nie przyniosły zmian w obrazie gry. W rolę korepetytora dla młodzieży wszedł Shawn King, który zdominował strefę podkoszową i co akcję szkolił niedoświadczonych Adriana Boguckiego i Filipa Puta. MVP sezonu 2016/17 zakończył spotkanie z dorobkiem 23 punktów i 12 zbiórek. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 94:60.

Kolejny udany mecz może zapisać na swoje konto Mike Scott, który trafił 4 trójki. Co ciekawe jednak, Amerykanin pomimo gry na pozycji numer 1, nie zanotował w tym spotkaniu ani jednej asysty.

Drużyna Wojciecha Kamińskiego prezentuje dobrą formę, jednak jest jeden koszykarz, po którym spodziewaliśmy się lepszej gry. Przemysław Żołnierewicz, bo o nim mowa, miał być jednym z liderów Stali, a jak na razie jest zawodnikiem z najmniejszym dorobkiem punktowym (tylko 13 po 3 meczach). Nowe otoczenie póki co nie służy 23-latkowi.

W ekipie gości wyróżniał się Bojanowski – 14 punktów, 3/6 za 3 i to wszystko od 2 kwarty, bo w pierwszej – pomimo 10 minut na placu – nie zapisał się w żadnej kolumnie statystycznej. Krosno prezentuje chaotyczną, zbyt indywidualną grę w ataku – gracze Mariusza Niedbalskiego w 3 meczach zanotowali łącznie tylko 38 asyst.

Stal zaczyna sezon od 3 wygranych, wykorzystując łatwy terminarz. Bez większych problemów ograli już niżej notowane zespoły Rosy Radom, Legii Warszawa i Miasta Szkła Krosno. W najbliższej kolejce czeka ich wyjazd do Dąbrowy, co nieco podnosi skalę trudności, jednak nadal to ostrowianie będą murowanym faworytem tego pojedynku.

Na kompletnie innym biegunie znajduje się Miasto Szkła. Bilans 0:3, a w najbliższej perspektywie mecze z Arką Gdynia i Kingiem Szczecin. Krzesło trenera może wkrótce zrobić się cieplejsze.

Link do statystyk TUTAJ >> 

Grzegorz Szybieniecki https://twitter.com/gszyb

MID SEASON Sale – najlepszy moment na koszykarskie zakupy! >>