Stal ogrywa Stelmet – piękna zemsta Markovicia

Share on facebook
Share on twitter

Doskonała obrona gospodarzy i Aaron Johnson, który przejął mecz w drugiej połowie. MB Slam Stal w Ostrowie zasłużenie pokonała Stelmet 78:70. Mistrzowie Polski, poza pierwszą kwartą, znów wyglądali szokująco źle.

Nikola Marković / fot. A. Romański, plk.pl

Under Armour Curry 3ZERO „Black/White” – super buty w super cenie! >>

Zielogórzanie zaczęli z takim impetem, jakby już w trakcie 1. kwarty chcieli odkupić wszystkie wpadki z poprzednich tygodni. Ładna, zespołowa gra oraz dominacja pod koszem duetu Dragicević – Savović dała im prowadzenie 20:6, a po 10 minutach było już nawet 26:10!

Stal odzyskała pewność siebie, gdy po obu stronach na parkiet weszli rezerwowi. Zaczął trójką Tomasz Ochońko, potem 8 punktów zdobył Michał Chyliński. Gospodarze zbliżyli się nawet na 30:35, robiąc różnicę intensywnością gry w obronie. To także im bardziej służyło obłędne tempo gry.

Kolos zachwiał się na nogach, ale jeszcze nie przewrócił. Dzięki akcjom – bardzo dobrych w I połowie – Borisa Savovicia i Przemysława Zamojskiego – do przerwy goście z Zielonej Góry prowadzili 41:32.

Po przerwie stery w swoje ręce przejął Aaron Johnson i gra Stali weszła na inny poziom. Amerykanin zaliczył kilka wejść po minięciach, trójki trafili Marković oraz Skifić, gospodarze dogonili i przegonili Stelmet, który miał problem z atakiem, gdy rolę jedynki spełniał James Florence. Trzecią kwartę Stal wygrała aż 25:9 i prowadziła już 60:51 na początku ostatniej części.

Stelmet obudził się jeszcze na chwilę, gdy wszedł zmobilizowany Koszarek, a Martynas Gecevicius dwoma celnymi trójkami dał prowadzenie 64:63, jednak było to tylko na chwilę. Goście byli szokująco bezradni w ataku – w całej drugiej połowie zdobyli tylko 29 punktów. Po przerwie nie było śladu zespołowej gry, dominowała strzelanka z dystansu, o takim np.  Dragiceviciu chyba zupełnie zapomniano.

Po kolejnym przechwycie i wsadzie świetnie  grającego Markovicia, Stal na niecałe 2 minuty do końca prowadziła już 75:66 i bez problemu dowiozła wygraną do ostatniego gwizdka.

Aaron Johnson miał 10 punktów, 5 asyst i 4 przechwyty, choć zaliczył też 0/8 z dystansu. Marković pokazał Stelmetowi, ile stracił oddając go do Stali – zanotował 19 punktów, 4 zbiórki i 3 przechwyty. Stal wygląda coraz mocniej, kryzys w Zielonej Górze nadal trwa.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >> 

Under Armour Curry 3ZERO „Black/White” – super buty w super cenie! >>




POLECANE