• Home
  • PLK
  • Stal Ostrów Wlkp. – teraz to już musi być medal!

Stal Ostrów Wlkp. – teraz to już musi być medal!

Share on facebook
Share on twitter

Doświadczony skrzydłowy Mateusz Kostrzewski jest kolejnym wzmocnieniem Stali. Klub z Ostrowa pokazuje, że ma skład i budżet na miarę awansu do finału PLK.

Aaron Johnson / fot. Jakub Janecki, bmslamstal.pl
Aaron Johnson / fot. Jakub Janecki, bmslamstal.pl

Stal – King, kto dziś wygra? Typuj wynik i zarabiaj >> 

Już przy okazji transferu Roberta Tomaszka pisaliśmy, że „Stal bawi się na bogato”. Tymczasem bardzo dobrze ostatnio grająca drużyna Emila Rajkovicia wzmacnia się jeszcze bardziej – Mateusz Kostrzewski to na PLK zawodnik bardzo przydatny, do tego posiadacz bezcennego polskiego paszportu. W Ostrowie podpisał kontrakt na 1.5 sezonu.

„Kostek” w Zgorzelcu w obecnych rozgrywkach na boisku spędzał średnio 22 minuty, zdobywając 9.7 punktów na mecz i notując 4.5 zbiórki. Skuteczność rzutów za 2 pkt. w tym sezonie ma świetną (60.5%), za to kiepsko rzuca z dystansu (24%). Trudno nazwać go gwiazdą ligi, ale jest graczem solidnym i mimo 27 lat bardzo już doświadczonym. Ma na koncie m.in. 4 tytuły mistrza z Asseco Prokomem.

Nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska Turowa w tej sprawie, nie wiadomo na 100%, co mogło być pretekstem do rozwiązania kontraktu. Ale gdy nie wiadomo… W większości takich przypadków chodzi o zaległości finansowe. Turów poinformował w sobotę rano, że do rozwiązania kontraktu nie było podstaw.

Sprawa raczej będzie miała swój dalszy ciąg.

Stal od pojawienia się w Ostrowie trenera Rajkovicia przeprowadziła już kilka bardzo dobrych transferów. Idealnym strzałem okazuje się zwłaszcza środkowy Shawn King, najlepszy zbierający PLK. Chwalony jest również Marc Carter, dobry obrońca i doświadczony rzucający.

Po dojściu Kostrzewskiego, „Stalówka” będzie też jedną z nielicznych drużyn ligi, które nie będą miały problemów z rotacją polskimi zawodnikami. Są jeszcze przecież Szymon Szewczyk, Łukasz Majewski, Robert Tomaszek, Kamil Chanas czy Tomasz Ochońko. Tylko Stelmet może się pochwalić bogatszym zestawem Polaków.

Stal w styczniu i lutym gra na poziomie kandydata do medalu, ale teraz można już chyba napisać, że przy takich nakładach finansowych i tak mocnym składzie, miejsce w czwórce to już po prostu obowiązek. Wszystko poniżej podium będzie porażką.

TS

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>