PRAISE THE WEAR

Stal powalczyła – Manresa zbyt mocna

Stal powalczyła – Manresa zbyt mocna

Było dużo ambitnej walki, ale ostatecznie o wyniku przesądziła przede wszystkim wąska rotacja. Grająca w ósemkę Stal przegrała u siebie z jedyną niepokonaną w rozgrywkach BCL drużyną - hiszpańskim BAXI Manresa 75:88. Mistrzowie Polski wciąż zachowali jednak szansę na awans do rundy pucharowej Ligi Mistrzów.
Jarosław Mokros / fot. BCL

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Goście zaczęli od dwucyfrowego prowadzenia – indywidualne akcje kończył Chima Moneke, a po trójce Daniego Garcii zrobiło się 12:2. Hiszpanie utrzymywali Stal z dala od kosza (zmuszony do trudnych rzutów był Trey Drechsel), jednocześnie grając w ataku z dużą swobodą. Ostrowianom pomogło wejście Jimmy’ego Florence’a i dwie trójki Michaela Younga – po 10 minutach przegrywali 15:23.

Co rzucało się w oczy, to naprawdę znakomita egzekucja zagrywek po stronie BAXI. Przyjezdni kreowali liczne otwarte pozycje na obwodzie po podaniach w poprzek boiska i w pierwszej kwarcie trafili 5/8 za trzy.

“Stalówka” przebudziła się jednak już na początku drugiej części gry, a “gorącą rękę” odnalazł Drechsel. Nieco lepiej zaczęła funkcjonować obrona, która częściej zmuszała gości do trudniejszych rzutów z dynamicznych pozycji. Zawodnicy Igora Milicicia przez większość tej kwarty byli równorzędnym rywalem dla Manresy, ale przed przerwą znów pozwolili jej na serię punktową – tym razem 8:0, przez co Hiszpanie prowadzili do przerwy 41:33. 

Po zmianie stron przyjezdni ponownie zaatakowali ze świeżymi siłami i prowadzili nawet 17 punktami. Doskonale wykorzystywali ruch piłki, przestrzeń na parkiecie, czym cały czas przesuwali obronę Stali. Ponownie ważne indywidualne akcje kończył jednak Young, a gospodarze w trudnych momentach byli w stanie wywalczyć faule i stawać na linii – po 30 minutach przegrywali 57:67.

W czwartej kwarcie ostrowianie zmniejszali przewagę do 5 oczek, ale ostatecznie nie było ich stać na więcej. W kluczowych momentach zabrakło trafień, które dałyby szansę na zbliżenie się na jedno posiadanie. Dwóch ważnych trójek z narożnika nie trafił chociażby Drechsel. W drugiej połowie tej części gry Hiszpanie ponownie odskoczyli na dwucyfrowy dystans i w końcówce byli wyraźnie lepsi – finalnie wygrali 88:75.

O przegranej Stali zadecydowała przede wszystkim wąska rotacja, która łącznie z Markusem Loncarem (8 minut na parkiecie) wynosiła 8 zawodników. Manresa dysponowała dużo większą różnorodnością opcji w ataku i zdecydowanie szerszym składem – więcej niż 10 minut na boisku spędziło 12 zawodników. 

W pierwszym meczu tych drużyn Stal przegrała 76:81. Po zwycięstwie pewnych awansu Hiszpanów, drużyna Igora Milicicia musi liczyć teraz na wygraną na własnym parkiecie z Pinarem Karsiyaka. Ta może zapewnić mistrzom Polski trzecie miejsce w grupie i szansę o awans do czołowej 16-stki po serii do dwóch wygranych z Hapoelem Jerozolima – jedyną ekipą, jaką dotychczas pokonali. 

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

POLECANE

tagi

Przemysław Frasunkiewicz jest jednym z tych trenerów, którym szczególnie warto zadawać pytania podczas konferencji prasowych. 44-latek odpowiada dość chętnie, a przede wszystkim ciekawie i wyraziście. Nie inaczej było po sobotnim starciu ze Śląskiem.
30 / 01 / 2023 17:18

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Podczas 21. kolejki na zapleczu ekstraklasy wygrywali w większości gospodarze. Od “reguły” odszedł tylko Górnik Wałbrzych i Politechnika Opolska. Który z graczy wyróżniał się szczególnie?
28 / 01 / 2023 13:01