REDAKCJA

Stal przetrwała napór Śląska – znakomity Jakub Garbacz

Stal przetrwała napór Śląska – znakomity Jakub Garbacz

Co powinien robić zespół, który podobno nie gra na miarę swoich możliwości? Przede wszystkim bronić przewagi własnego parkietu. Tak też czynią koszykarze z Ostrowa Wlkp, którzy w niedzielę pokonali Śląsk Wrocław 76:72, dzięki czemu wciąż pozostają bez porażki w meczach u siebie.
Jakub Garbacz / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Ostrowianie do meczu 7. kolejki przystąpili bez chorego Jamesa Florence’a. W tej sytuacji wielka odpowiedzialność spadła na Taureana Greena. Krytykowany do tej pory Amerykanin z roli głównego rozgrywającego wywiązał się naprawdę dobrze – nie forsował rzutów (13 pkt, 4/8 z gry) i we właściwym momencie zauważał kolegów na parkiecie (7 asyst). Wytrzymał też na parkiecie przeszło 34 minuty.

Z jego zagrań korzystał głównie Jakub Garbacz, którego cztery z sześciu celnych rzutów z dystansu były właśnie po podaniach Amerykanina. Polski rzucający kolejny raz potwierdził znakomitą formę z początku sezonu i z dorobkiem 21 punktów był najlepszym strzelcem swojego zespołu.

.

Goście z Wrocławia, poza podkoszowymi akcjami Aleksandra Dziewy (23 pkt, w tym 10 pierwszych drużyny w meczu), długo nie mieli atutów na nawiązanie wyrównanej walki z gospodarzami. Jeszcze na trzy minuty spotkania przegrywali różnicą aż 14 punktów i nic nie zapowiadało emocji w końcówce spotkania.

Wtedy jednak koszykarze Arged BMStal stanęli w ataku (bez celnych rzutów z gry do końca meczu), a w zespole Śląska „zapalił” Elijah Stewart. Amerykanin, który w poprzedniej kolejce w ciągu 18 minut zdobył aż 33 punkty, tym razem trafił cztery „trójki” z rzędu i na 45 sekund przed końcem goście tracili już zaledwie dwa punkty.

.

O końcowym wyniku zadecydowała jednak ich niemoc w walce o piłkę na bronionej tablicy. Gracze Stali trzykrotnie zbierali je po swoich rzutach i chociaż słabo trafiali także z wolnych (2/8 w 4. kwarcie), to ostatecznie dociągnęli do końcowej syreny wygraną 76:72.

Zespół Łukasza Majewskiego wygrał zatem po raz czwarty w sezonie (4-3), a w kolejnym spotkaniu zagra w Gliwicach z tamtejszym GTK. Z kolei dla Śląska była to druga porażka w bieżących rozgrywkach (4-2), Kolejne spotkanie wrocławianie również zagrają na wyjeździe, tym razem w Lublinie przeciwko Pszczółce Startowi.

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

POLECANE

tagi

Zgryźliwi powiedzieliby, że było to widowisko przeznaczone największym kibicom koszykówki. Przede wszystkim jednak miało duże znaczenie dla obu ekip – wynik meczu może być istotny na koniec sezonu zasadniczego.
8 / 12 / 2022 22:20

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami