• Home
  • PLK
  • Stal rozczarowuje – regres zamiast rozwoju

Stal rozczarowuje – regres zamiast rozwoju

Share on facebook
Share on twitter

Na początku stycznia nazwaliśmy ich kandydatem do medalu, byli w ofensywnym i defensywnym Top2 ligi. Od kilku tygodni ich gra wygląda wyraźnie gorzej, pogarszają się się wyniki i efektywności. Pierwsza czwórka zaczyna uciekać.

fot. A. Romański, plk.pl

Jordan Why Not Zer0.2 – doskonałe buty do gry w basket! >>

Ostatnio w Ostrowie dzieje się wiele. Nowi sponsorzy, sporo materiałów na kanale na YouTube, ale także poszukiwanie nowego rozgrywającego, czy w ogóle wzmocnień. Jednak gdzieś w tym wszystkim zgubiła się koszykówka. Stal ostatnimi tygodniami rozczarowuje i jeśli chce zagrać w tym roku w półfinale, musi zacząć grać dużo lepiej.

W 2019 roku tylko jeden mecz można uznać za udany w wykonaniu „Stalówki”. Zaczęło się wprawdzie od klęski w Toruniu, ale już zwycięstwo z Legią Warszawa 84:62 było przekonujące, które miało pokazać, że ostrowianie nie tylko chcą, ale po prostu należą do czołówki.

Jednak po tym spotkaniu przyszedł wyjazd do Krosna, gdzie po mękach Arged BM Slam Stal wygrała 82:79. W ostatnim weekend zwycięstwa już nie udało się urwać, a grający w ośmiu MKS Dąbrowa wygrał w Ostrowie 82:76.

Sygnałem alarmowym był już mecz ze Spójnią, który dopiero po dogrywce udało się ostrowianom wygrać. Kolejne spotkania potwierdzały, że Stal nie jest w najlepszej formie.




Największego winowajcę całej sytuacji kibice widzą w Mike’u Scottcie, który rzeczywiście grał słabo, ale już tego ostatniego meczu na niego zrzucić nie można. Amerykanin w meczu z MKS-em był obok Michała Chylińskiego najlepszym zawodnikiem Stali. Grał, jak na rozgrywającego przystało. Dzielił się piłką i oddawał tylko przemyślane rzut.

Stal też wyraźnie spada w zaawansowanych statystykach. Jeszcze przed świętami zespół Wojciecha Kamińskiego kręcił się na dwóch pierwszych pozycjach w efektywności ofensywnej i defensywnej. Teraz mają trzecią obronę (DRtg na poziomie 104.8) i piąty atak (ORtg na poziomie 115.5).

Gdzie jest więc problem? Zaskakująco słabo grają zmiennicy. Para podkoszowych graczy, Michał Nowakowski i Witalij Kowalenko ograniczona jest do rzutów za 3 i nie daje tyle, ile by mogła. Stal z Nowakowskim na parkiecie w 2019 jest -10, z Kowalenko -22, kiedy z grającym w pierwszej piątce Michałem Chylińskim jest +17.

Daniel Szymkiewicz znów popadł w niełaskę trenera Kamińskiego, bo w ostatnim meczu zagrał aż 8 sekund. Nemanja Jaramaz przez kilka ostatnich spotkań grał w pierwszej piątce, w meczu z MKSem znów został przesunięty na ławkę, co trochę ją wzmocniło. Mimo to, po w teorii wyrównanym składzie, należy oczekiwać więcej, a przynajmniej tyle, że utrzymają wypracowaną przewagę przez zawodników pierwszej piątki.

Stal potrzebuje wzmocnienia by rywalizować z ligową czołówką, to jest jasne. Jednak należy pamiętać, że w aktualnym składzie – nawet jeśli budowanym dość spontanicznie – także istnieją spore rezerwy. Być może to kwestia mentalnego przygotowania zawodników, a być może złego ich wykorzystania. Spotkanie ze Stelmetem w Pucharze Polski wiele powie o aktualnej formie zespołu z Ostrowa.

Grzegorz Szybieniecki, @gszyb

Jordan Why Not Zer0.2 – doskonałe buty do gry w basket! >>