Stal silniejsza od Polpharmy – Chylu w świetnej formie

Share on facebook
Share on twitter

Po ciekawym, efektownym meczu BM Slam Stal wygrała w Ostrowie z Polpharmą Starogard Gdański 101:79. Michał Chyliński 5 razy trafił z dystansu.

Michał Chyliński / fot. T. Fijałkowski, fiolek.art.pl

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>

Pierwsza połowa zakończyła się remisem 40:40, ale znacznie większe uznanie za grę zdobyła Polpharma. Wysoka, mocna obrona gości i odważny, szybki atak to mieszanka bardzo przyjemna dla oka i równie skuteczna.

Goście ze Starogardu, po dobrych akcjach Justina Bibbinsa i Thomasa Davisa prowadzili już nawet 38:27, a trójkę z czystej pozycji trafił nawet Paweł Dzierżak, raczej nie słynący z tej umiejętności.

Stal obudziła się jednak przed przerwą. Skuteczni byli Michał Chyliński i Przemysław Żołnierewicz, a niższe ustawienia gospodarzy zmuszały wysokich graczy Polpharmy do opuszczania strefy podkoszowej w obronie. Znacząco ułatwiło do zdobywanie punktów z trumny przez ostrowian. Odrabianiu strat sprzyjały pomyłki arbitrów na korzyść Stali, ale wypada zauważyć, że w przekroju całego meczu, arbitrzy byli generalnie kiepsko dysponowani, nie krzywdząc żadnej ze stron.

Przełom w meczu nastąpił na początku II połowy, kiedy niesamowite 5 minut zaliczył Mike Scott. Amerykański rozgrywający zdobył dla swojej drużyny 13 punktów z rzędu, wyprowadzając na wyraźniejsze prowadzenie 53:44.

Goście walczyli ambitnie, ale marnowali za wiele szans, nie trafiając otwartych rzutów z dystansu i teoretycznie prostych dobitek spod kosza. Stal, w której coraz lepiej grał debiutujący Nemanja Jaramaz, kontrolowała już przebieg meczu. Widać było po prostu znaczącą przewagę kadrową zespołu złożonego w wyraźnie lepszych graczy, np. na takiego Shawna Kinga po przerwie nie było już żadnej odpowiedzi.

Wśród zwycięzców Scott skończył z 23 punktami i 5 asystami. Chyliński trafił 5 z 7 trójek, a Jaramaz w pierwszym meczu miał 11 punktów i 6 asyst, pokazał też dobrą obronę.

W Polpharmie Bibbins zdobył 18 punktów, Daniel Gołębiowski dodał 16, ale przez większość meczu brakowało mu skuteczności. Jeszcze większy problem miał z tym Trey Bussey, który zagrał mecz na 3/18 z gry. Zespół Artura Gronka przyjemnie się ogląda, ale w meczach z czołowymi drużynami może mieć sporo problemów.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>




POLECANE

Pozycja Anwilu Włocławek na czele listy jest na początku sezonu niezagrożona. Na drugim miejscu widzimy Arkę Gdynia, nieco dalej Polski Cukier. Najsłabiej w tym momencie wyglądają zespoły z Gliwic, Radomia i Starogardu Gdańskiego.